Brukselska prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie rzekomego „ostrzelania” samochodu europosła PiS Waldemara Budy - ustaliła dziennikarka RMF FM. We wrześniu zeszłego roku Buda poinformował na portalu społecznościowym, że jego samochód został w Brukseli ostrzelany z broni pneumatycznej.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

"Ostrzelanie całego boku samochodu bronią pneumatyczną, pie***na brukselska dzicz!" - napisał europoseł Buda we wrześniu 2025 roku.

Rzeczniczka brukselskiej prokuratury Laura Demullier przekazała dziennikarce RMF FM, że "nie było dowodów na użycie broni pneumatycznej".

Przypomnijmy, że Buda był natomiast pewny, że do jego pojazdu strzelano. "9 precyzyjnych strzałów, w momencie ataku nie byłem w aucie, jedyne ostrzelane auto to moje, wygląda na zaplanowane działania, służby belgijskie działają. Dziękuję za słowa wsparcia" - relacjonował w mediach społecznościowych, opatrując kolejne posty zdjęciem "ostrzelanego" samochodu.

9 precyzyjnych strzaw, w momencie ataku nie byem w aucie, jedyne ostrzelane auto to moje, wyglda na zaplanowane dziaania, suby belgijskie dziaaj. Dzikuj za sowa wsparcia.

waldemar_budaSeptember 15, 2025

Belgijskie służby zaraz po zgłoszeniu podjęły działania, jednak informowały, że Buda nie zostawił im do zbadania swojego samochodu. Ustalenia prowadzono na podstawie dostępnych fotografii.

Już wówczas policja przekazywała dziennikarzom, że "nie jest jasne, czy uszkodzenia zostały spowodowane pociskami z broni pneumatycznej, czy też innym przedmiotem".