Rosyjskie siły opuszczają lotnisko w Al-Kamiszli na północnym wschodzie Syrii – poinformowała agencja Reutera, powołując się na syryjskie źródła. Część żołnierzy i sprzętu została już przeniesiona do bazy lotniczej Humajmim na zachodzie Syrii, a część ma wrócić do Rosji.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według doniesień agencji Reutera rosyjskie wojska rozpoczęły stopniową ewakuację z lotniska w Al-Kamiszli. Oficjalnie rosyjski rząd nie potwierdził jeszcze tych informacji. Oddział stacjonujący tam od 2019 roku był relatywnie niewielki.
Rosja utrzymuje w Syrii dwie większe bazy - w Humajmimie oraz w Tartusie nad Morzem Śródziemnym. Obie placówki mają strategiczne znaczenie i są znacznie większe od tej w Al-Kamiszli.
W ostatnich tygodniach syryjskie wojska rządowe przeprowadziły ofensywę, przejmując kontrolę nad dużym obszarem wcześniej zajmowanym przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), zdominowane przez Kurdów. Północno-wschodni kraniec prowincji Hasaka, gdzie leży Al-Kamiszli, pozostaje jednym z ostatnich regionów pod kontrolą Kurdów.
W nocy z soboty na niedzielę siły rządowe i SDF poinformowały o przedłużeniu zawieszenia broni o kolejne 15 dni, co daje nadzieję na utrzymanie względnego spokoju w regionie.
O tym, że Rosjanie zostaną poproszeni o opuszczenie bazy, informował w ubiegłym tygodniu dziennik "Kommiersant".
Po trwającej od 2011 roku wojnie domowej, w grudniu 2024 roku władzę w Syrii przejęli rebelianci wywodzący się z islamistycznych bojówek, obalając autorytarny reżim Baszara al-Asada. Nowe władze, z tymczasowym prezydentem Ahmedem al-Szarą na czele, deklarują chęć zjednoczenia kraju i normalizacji stosunków międzynarodowych.
Dotychczasowy reżim Asada opierał się na wsparciu Rosji i Iranu, co pozwoliło mu przetrwać 13 lat wojny domowej. Obecny rząd zacieśnia relacje z Turcją i stara się poprawić stosunki z Zachodem.
Rosyjskie wojska formalnie wkroczyły do Syrii, by walczyć z terrorystycznym Państwem Islamskim (IS). W operacjach przeciwko IS uczestniczyła także międzynarodowa koalicja pod wodzą USA, w której ważną rolę odgrywały oddziały kurdyjskie. Rosjanie wsparli siły Asada w walkach z rebeliantami, popieranymi m.in. przez Turcję.
Wycofanie się Rosjan z Al-Kamiszli to kolejny sygnał zmian w układzie sił w Syrii, która wciąż szuka stabilizacji po latach konfliktu.
Szara w ubiegłym roku poinformował Władimira Putina, że zamierza honorować wcześniejsze umowy między Damaszkiem i Moskwą. To może oznaczać, że Rosjanie zachowają dostęp do Humajmim i Tartusu.