Bill i Hillary Clintonowie zgodzili się złożyć zeznania przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów w śledztwie dotyczącym Jeffreya Epsteina. Ma to być zamknięte, protokołowane przesłuchanie, jednak była para prezydencka domaga się, by cała procedura odbyła się publicznie i była transmitowana na żywo. "Skończmy z tymi gierkami" - apelują.

REKLAMA

  • Bill i Hillary Clintonowie zgodzili się zeznawać przed Kongresem w śledztwie dotyczącym Jeffreya Epsteina.
  • Była para prezydencka domaga się jednak pełnej jawności - publicznego i transmitowanego na żywo przesłuchania.
  • Jak na żądania Clintonów reagują republikanie z Kongresu? Szczegóły w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton i jego żona Hillary zgodzili się złożyć zeznania przed Kongresem w formie zamkniętych, protokołowanych przesłuchań pod przysięgą w ramach śledztwa w sprawie Jeffreya Epsteina. Staną przed komisją ds. nadzoru Izby Reprezentantów 26 i 27 lutego.

Apelują o pełną jawność

Wcześniej była para prezydencka nieomal została oskarżona o obrazę Kongresu, ponieważ początkowo odmawiała współpracy. Obecnie oboje apelują o pełną jawność. "Skończmy z tymi gierkami. Lubicie mówić o przejrzystości. Nie ma nic bardziej przejrzystego niż publiczne przesłuchanie transmitowane na żywo" - napisała Hillary Clinton w portalach społecznościowych.

Stacja CNN uzupełniła, że Hillary Clinton publicznie rzuciła wyzwanie republikanom, domagając się otwartej formuły przesłuchań. "Przez sześć miesięcy w dobrej wierze prowadziliśmy rozmowy z komisją. Oni jednak wszystko zignorowali i zmienili zasady w trakcie gry" - zarzucała była szefowa amerykańskiej dyplomacji.

Biuro prasowe Billa Clintona wezwało natomiast opinię publiczną, by wywierała naciski na Jamesa Comera, republikańskiego przewodniczącego komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów, pytając, dlaczego śledztwo nie toczy się jawnie.

"Stale zmieniają reguły gry"

Republikanie z komisji ds. nadzoru odpowiadają, że Clintonowie "stale zmieniają reguły gry" i "manipulują faktami", by odwrócić uwagę od sedna sprawy. Podkreślają, że wezwania dotyczyły zamkniętych przesłuchań, a inni kluczowi świadkowie - w tym Bill Barr i Alex Acosta - zeznawali na tych samych zasadach, bez udziału kamer.

James Comer argumentował, że Clintonowie nie będą traktowani priorytetowo, a wezwania od początku przewidywały protokołowane zeznania z możliwością późniejszego przesłuchania publicznego.

W opinii rzeczniczki komisji zasady przesłuchań są zgodne z regulaminem Izby Reprezentantów, terminy wyznaczono na 26 i 27 lutego. Wszyscy świadkowie w sprawie Epsteina są zaś traktowani "sprawiedliwie i według tych samych standardów".

Jeffrey Epstein, wpływowy finansista, został oskarżony o handel ludźmi i stworzenie siatki pedofilskiej, w którą uwikłane były osoby z elit polityki, biznesu i showbiznesu. W 2019 roku, w oczekiwaniu na proces, popełnił samobójstwo w celi aresztu federalnego.