80-letni Włoch, były kierowca ciężarówki, to pierwsza osoba zidentyfikowana w dochodzeniu w sprawie tzw. sarajewskiego safari, czyli polowań na ludzi wokół oblężonej w latach 90. stolicy Bośni i Hercegowiny. Informację podały w czwartek bośniackie media. Podejrzany miał otrzymać już wezwanie na rozprawę.

REKLAMA

  • 80-letni mężczyzna z północy Włoch jest pierwszym podejrzanym w sprawie "polowań na ludzi" podczas oblężenia Sarajewa w latach 90.
  • Mężczyzna był zawodowym kierowcą i miał się chwalić, że jeździł na Bałkany, by "polować na ludzi".
  • Śledztwo rozpoczęto po zawiadomieniu włoskiego dziennikarza, a proceder miał obejmować nawet sto osób z różnych krajów.
  • Więcej aktualnych informacji ze świata znajdziesz na stronie RMF24.pl

Podejrzany 80-latek mieszka w pobliżu miasta Pordenone na północy Włoch. Mężczyzna otrzymał już wezwanie na rozprawę wyznaczoną na 9 lutego - podał portal Klix.

Prokuratura w Mediolanie sądzi, że "we współpracy z innymi, jak dotąd nieznanymi osobami" i w ramach tego samego procederu doprowadził on do śmierci niewinnych cywilów, w tym kobiet, osób starszych i dzieci.

Śledczy nie ujawnili, czy podejrzewa się go o bezpośrednie dokonanie zabójstw, czy też o pomoc w organizacji transportu i logistyki dla innych osób. Mężczyzna był zawodowym kierowcą.

Polowania na ludzi

Kluczowe są zeznania świadków. Podejrzany miał chwalić się, że w latach 90. jeździł na Bałkany, aby "polować na ludzi". Podczas przeszukania jego domu karabinierzy znaleźli siedem legalnie zarejestrowanych sztuk broni: dwa pistolety i karabiny.

W toku śledztwa ustalono, że podejrzany kilkakrotnie podróżował do byłej Jugosławii w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie. Potwierdzili to jego byli koledzy.

Doniesienia medialne wskazują, że mężczyzna otwarcie deklaruje się jako faszysta - zauważyła prasa w BiH.

Zawiadomienie włoskiego dziennikarza

Śledztwo w sprawie "sarajewskiego safari" wszczęła w ubiegłym roku prokuratura w Mediolanie. Zawiadomienie złożył włoski dziennikarz Ezio Gavazzeni, który o całej sprawie dowiedział się od byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu.

Do ludzi miano strzelać ze wzgórz wokół Sarajewa, zajmowanych w czasie wojny przez bośniackich Serbów. Cennik przewidywał opłaty w wysokości dzisiejszych od 80 tys. do 100 tys. euro.

Według Gavazzeniego, w procederze mogło uczestniczyć łącznie nawet sto osób z różnych krajów.

Droga "łowców" do Sarajewa wiodła przez włoski Triest.

"Sarajevo Safari"

O sprawie opowiadał m.in. film dokumentalny "Sarajevo Safari", nakręcony w 2022 roku przez słoweńskiego reżysera Mirana Zupanicza. Po jego premierze burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić złożyła w 2022 roku zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury BiH.

Podczas prawie czteroletniego oblężenia stolicy BiH - jak wynika z danych stowarzyszeń ofiar i sądów międzynarodowych - co dziesiąte z ponad 1600 zabitych w mieście dzieci zostało trafione strzałem snajpera. Ponad 14 tys. dzieci zostało rannych - podała bośniacka redakcja Radia Wolna Europa. Łącznie w Sarajewie zginęło ok. 11 tys. cywilów.