Korona cesarzowej Eugenii, wysadzana diamentami i szmaragdami, którą porzucili złodzieje podczas głośnego napadu na Luwr, zostanie w pełni odrestaurowana. Francuskie muzeum ogłosiło powołanie komisji ekspertów, która czuwać będzie nad przywróceniem klejnotu do dawnej świetności. Śledczy wciąż poszukują reszty zrabowanych skarbów o wartości aż 88 milionów euro.

REKLAMA

  • W październiku 2025 r. doszło do spektakularnego napadu na Luwr - zrabowano osiem bezcennych klejnotów.
  • Złodzieje porzucili koronę cesarzowej Eugenii, która została poważnie uszkodzona, ale zachowała niemal wszystkie elementy.
  • Luwr ogłosił pełną renowację korony pod nadzorem komisji ekspertów oraz z udziałem renomowanych domów jubilerskich.

Do napadu na najsłynniejsze muzeum świata doszło w październiku zeszłego roku. Przestępcy wtargnęli do Luwru i w ciągu zaledwie kilku minut zrabowali osiem bezcennych klejnotów, w tym historyczne diademy, naszyjniki i brosze należące do francuskich monarchiń XIX wieku. Wśród łupu znalazła się także korona cesarzowej Eugenii - żony Napoleona III - prawdziwy klejnot w koronie francuskiego dziedzictwa.

Podczas brawurowej ucieczki złodzieje zdecydowali się porzucić koronę cesarzowej. Próbując wydostać ją przez wyciętą w pośpiechu dziurę w szklanej gablocie, poważnie uszkodzili cenny przedmiot. Mimo deformacji, jak poinformowało muzeum, korona zachowała niemal wszystkie swoje elementy: 56 szmaragdów i 1344 z 1354 diamentów. Utracono wyłącznie jeden z ośmiu złotych orłów, które zdobiły jej kopułę. Dzięki temu można było podjąć decyzję o pełnej renowacji bez konieczności rekonstrukcji.

Luwr nie pozostawia niczego przypadkowi. Powołano specjalną komisję ekspertów, która będzie nadzorować proces odnowy klejnotu. Do współpracy zaproszono przedstawicieli najbardziej prestiżowych francuskich domów jubilerskich: Mellerio, Chaumet, Cartier, Boucheron i Van Cleef & Arpels. Renowacja powierzona zostanie wykwalifikowanemu konserwatorowi, wyłonionemu w drodze konkursu.

Zaginione skarby Luwru – śledztwo trwa

Chociaż korona została odzyskana, pozostałe osiem klejnotów, w tym diamentowa tiara, naszyjniki, kolczyki i brosze, wciąż pozostają nieodnalezione. Ich łączna wartość ekonomiczna to astronomiczne 88 milionów euro.

W toku śledztwa zatrzymano już siedem osób, w tym czterech podejrzanych o udział w napadzie, jednak zarówno mózg operacji, jak i zrabowane przedmioty, pozostają poza zasięgiem śledczych.

Sprawa napadu wywołała w Paryżu falę oburzenia i pytań o skuteczność zabezpieczeń w legendarnym muzeum. Pracownicy Luwru zorganizowali kilkudniowe strajki, protestując przeciwko pogarszającym się warunkom pracy, niedoborom kadrowym i niedociągnięciom w systemach bezpieczeństwa. W odpowiedzi dyrekcja muzeum zdecydowała się na podniesienie cen biletów dla turystów spoza Europy - z 22 do 32 euro, co ma przynieść dodatkowe 15-20 milionów euro rocznie na renowacje i modernizację zabezpieczeń.

Kradzieże w Luwrze - czarna karta historii

Napad z 2025 roku to nie pierwsza spektakularna kradzież w historii Luwru. Najsłynniejszym przypadkiem była kradzież Mona Lisy w 1911 roku - arcydzieło Leonarda da Vinci zniknęło na dwa lata, zanim wróciło na swoje miejsce.

W 1995 roku w muzeum doszło do trzech kradzieży w ciągu siedmiu miesięcy, podczas których zniknęły obrazy i zabytkowa broń. Ostatnie lata przyniosły raczej problemy techniczne i niedociągnięcia organizacyjne niż spektakularne przestępstwa - aż do październikowego napadu.