Australia zmaga się z falą potężnych upałów. W stanie Wiktoria odnotowano rekordowe 48,9 stopni Celsjusza. Meteorolodzy ostrzegają, że w głębi kraju temperatura może sięgnąć nawet 50 stopni. Wysokie wartości na termometrach zwiększają ryzyko pożarów.

REKLAMA

  • W Australii trwa fala rekordowych upałów - w stanie Wiktoria odnotowano 48,9°C, co jest nowym historycznym rekordem.
  • Meteorolodzy ostrzegają, że w głębi kraju temperatury mogą sięgnąć nawet 50°C, co zwiększa ryzyko pożarów.
  • We wtorek na 20 stacjach pomiarowych padły rekordy wszech czasów i najwyższe wyniki dla stycznia.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Dane wskazują na długoterminowy wzrost częstotliwości i intensywności fal upałów, szczególnie od 2000 r., co wynika ze zmian klimatu - ocenił David Crook, starszy meteorolog z australijskiego Biura Meteorologii (BOM). Ekspert podkreślił, że obecne warunki przypominają tragiczne lato z 2009 i 1939 r.

Skala zjawiska jest bezprecedensowa - we wtorek rekordy wszech czasów i najwyższe wyniki dla stycznia pobito na 20 stacjach pomiarowych. Wynik 48,9 stopni Celsjusza zdetronizował dotychczasowy rekord w stanie Wiktoria - 48,8 stopni, odnotowany podczas tragicznej "Czarnej Soboty" 17 lat temu. Nawet na przedmieściach Melbourne, w Laverton, termometry wskazywały 45,6 stopni - podkreśliła ABC.

Sytuacja jest krytyczna także ze względu na długotrwałość skwaru. Północna Wiktoria oraz rejony miast Wagga Wagga i Albury zmagają się z serią ośmiu dni z rzędu z temperaturą powyżej 40 stopni.

Tim Wiebusch, komisarz ds. zarządzania kryzysowego, poinformował o zagrożeniu dla zdrowia mieszkańców i awariach energetycznych, w wyniku których 11 tys. nieruchomości pozostaje bez prądu.

Za "piekielną" pogodę odpowiadają masy powietrza znad regionu Pilbara oraz słaby monsun. Meteorolodzy przewidują, że wytchnienie nadejdzie dopiero w niedzielę, gdy chłodny front obniży temperaturę o 10-15 stopni.