Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew wprowadził stan wyjątkowy w siedmiu regionach Federacji Rosyjskiej najbardziej dotkniętych pożarami lasów. Premier Władimir Putin wyraził nadzieję, że w strefie pożarów nie znajdą się składy z amunicją.

REKLAMA

Na mocy dekretu Miedwiediewa stan wyjątkowy wprowadzono w Republice Maryjskiej i Mordowii, a także w obwodach: władimirskim, woroneskim, moskiewskim, niżnonowogrodzkim i riazańskim. Miedwiediew skierował też wojsko do walki z żywiołem oraz zalecił władzom regionalnym włączenie ochotników do działań przeciwpożarowych.

W wyniku pożarów lasów i torfowisk w środkowej Rosji i na Powołżu zginęły już 34 osoby. Ogień zbliża się do samej stolicy Rosji. Wczoraj żywioł dotarł do Bałaszychy, położonej 15 kilometrów na wschód od Moskwy.

Przyczyną pożarów są ekstremalne upały panujące od połowy czerwca w środkowej Rosji. Od sześciu tygodni temperatura powietrza nie spada poniżej 30 stopni Celsjusza. W minionym tygodniu słupek rtęci w Moskwie i okolicach podniósł się do 38-39 st. C. Na ten tydzień synoptycy zapowiadają 40-41 st. C. Podobnie ma być w innych regionach europejskiej części Rosji.

W niedzielę patriarcha Moskwy i Wszechrusi Kirył wezwał Rosjan do modlitwy o deszcz i udzielenia pomocy pogorzelcom. Z rejonów dotkniętych pożarami ewakuowano łącznie 86 tys. osób.