Węgry po 16 latach rządów Victora Orbana i jego partii Fidesz stają przed historyczną zmianą. Niedzielne wybory parlamentarne wygrało ugrupowanie TISZA, prowadzone przez Petera Magyara, który ma zostać nowym premierem kraju. Kim jest człowiek, który rzucił wyzwanie dotychczasowemu systemowi?

REKLAMA

  • Po 16 latach rządów Viktora Orbana i partii Fidesz wybory parlamentarne na Węgrzech wygrało ugrupowanie TISZA, prowadzone przez Petera Magyara.
  • Peter Magyar, 45-letni prawnik z Budapesztu, to były członek Fideszu.
  • Więcej o Peterze Magyarze przeczytasz w tym tekście.

62-letni Viktor Orban musiał w niedzielę 12 kwietnia przełknąć gorzką pigułkę. Po 16 latach od władzy odsunął go były członek jego własnej partii, Fideszu. Ugrupowanie Petera Magyara - według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. podliczonych głosów - może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie.

Wysportowany, elegancko ubrany 45-letni Peter Magyar pochodzi z zamożnej rodziny budapeszteńskiej. Wśród jego krewnych są prawnicy i sędziowie, a także były prezydent Ferenc Mádl, który pełnił funkcję prezydenta Węgier w latach 2000-2005, podczas pierwszej kadencji Orbana jako premiera.

Kariera Petera Magyara. Od Fideszu do opozycji

Droga Magyara od lojalnego wobec Orbana do jego wroga przebiegła błyskawicznie. Zaledwie dwa lata temu był członkiem rządzącej partii Fidesz, a wcześniej był mężem Judit Vargi, niegdyś jednej ze wschodzących gwiazd partii.

Para mieszkała przez niemal dekadę w Brukseli w Belgii, gdzie Magyar był dyplomatą, a Varga pracowała dla posła Fideszu do Parlamentu Europejskiego. W 2018 roku wrócili do Budapesztu wraz z trzema synami. Rok później Varga objęła stanowisko ministra sprawiedliwości w rządzie Orbana. Para rozwiodła się w 2023 roku.

Na początku 2024 roku Fideszem wstrząsnął skandal. Ówczesna prezydent Węgier, Katalin Novák, ułaskawiła byłego urzędnika skazanego za pomoc w tuszowaniu przypadków wykorzystywania nieletnich chłopców w domu dziecka.

Dla wielu wyborców skandal z ułaskawieniem obnażył "hipokryzję" rządu Orbana. Varga, również zaangażowana w ułaskawienie, zrezygnowała ze stanowiska ministra. Wiele osób uznało jej odejście za wymuszone przez Orbana.

Właśnie w tym momencie Magyar wkroczył na scenę polityczną.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Zwycięstwo Tiszy na Węgrzech. "Magyar to jeden z dawnych trybików Orbana"

Wywiad, w którym Magyar zaatakował rząd

W lutym 2024 roku Magyar udzielił kontrowersyjnego wywiadu wideo węgierskiemu portalowi Partizan, oskarżając Orbana i jego sojuszników o "ukrywanie się za kobiecymi spódnicami" w aferze ułaskawieniowej. Wykorzystał również rozmowę, aby podzielić się informacjami, które uzyskał dzięki bliskim kontaktom z rządem. Kilka rodzin jest właścicielami połowy kraju - powiedział.

Magyar wykorzystał społeczne niezadowolenie, by ujawnić nieprawidłowości i dysfunkcje państwa. Przedstawiał się jako "insider" - osoba, która zna mechanizmy władzy od środka. Zorganizował największe od lat protesty, odszedł ze stanowisk w państwowych przedsiębiorstwach i objął stery w mało znanej Partii Szacunku i Wolności (TISZA). Choć ugrupowanie powstało w 2020 roku jako proeuropejska centroprawica, dopiero pod wodzą Magyara stało się realną siłą polityczną.

Sukces TISZY w wyborach do Parlamentu Europejskiego

W wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku TISZA zdobyła drugie miejsce w kraju, wprowadzając do PE siedmiu deputowanych. Sam Magyar został przewodniczącym partii w lipcu 2024 roku, a TISZA dołączyła do Europejskiej Partii Ludowej.

Magyar świadomie unikał jednoznacznego przypisania ideologicznego, by przyciągnąć jak najszersze grono wyborców. W lutowym programie TISZY znalazły się m.in. obietnice niepodnoszenia podatku PIT, odmrożenia funduszy unijnych, odbudowy rządów prawa oraz prowadzenia prozachodniej polityki zagranicznej. Zapowiedziano też odbudowę systemu zdrowia, edukacji i opieki społecznej, obniżenie podatków - w tym do zera na leki na receptę - a także utrzymanie 13. i 14. emerytury.

Ważnym punktem programu była deklaracja wprowadzenia limitu dwóch kadencji na stanowisku premiera oraz stopniowe odchodzenie od rosyjskiej energii.

Kampania wyborcza Petera Magyara. Pieszo z Budapesztu do Oradei

Magyar dostrzegał dominację Fideszu na prowincji, dlatego przez ostatnie dwa lata odwiedzał kolejne okręgi wyborcze. W maju 2025 roku przeszedł pieszo 300 kilometrów z Budapesztu do Oradei w Rumunii - "milion kroków na rzecz pokoju i jedności narodowej", jak sam określił tę inicjatywę.

W warunkach, gdy większość mediów kontrolowana była przez władzę, lider opozycji postawił na bezpośredni kontakt z obywatelami - podczas spotkań i w mediach społecznościowych. Jego kampanii przyświecało hasło "Teraz albo nigdy!" z przekreślonym "albo nigdy", co miało podkreślać wyjątkową wagę obecnej chwili.

Starcie z Orbanem i oskarżenia o związki z Zachodem

Obóz Orbana zarzucał Magyarowi bycie "marionetką" Brukseli i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Magyar odpierał te zarzuty, podkreślając, że żadna z zagranicznych stolic nie powinna decydować o losie Węgrów i oskarżał Orbana o uzależnienie od Moskwy.

Od samego początku korupcja była głównym tematem kampanii wyborczej Magyara. W wywiadzie dla Partizana zasugerował, że wizerunek Orbana jako obrońcy suwerenności narodowej był "lukrowaniem... mającym na celu ukrycie mechanizmów władzy i zgromadzenie ogromnych fortun".

Magyar do końca nie dał się sprowokować

Wiedza na temat tego, jak działa Fidesz, pozwoliła też Magyarowi na uprzedzenie ataków przeciwko niemu. W lutym Magyar poinformował, że Fidesz planuje go szantażować, publikując nagranie wideo, na którym widać go w "intymnej chwili z jego ówczesną dziewczyną", które potajemnie nagrano.

Tak, jestem 45-letnim mężczyzną; mam życie seksualne. Z dorosłą partnerką - powiedział. Drodzy tchórze z Fideszu, śmiało wyciągnijcie wszystko na światło dzienne - dodał. Jak dotąd film nie został upubliczniony.

Magyar utrudnił również Fideszowi przedstawienie go jako liberała. Kiedy Orban, w ramach swoich wieloletnich starań o demonizację ruchu LGBTQ, zakazał w zeszłym roku marszu Budapest Pride, Magyar nie dał się wciągnąć w tę narrację. W starannie sformułowanym oświadczeniu unikał wymieniania nazwy ruchu, stwierdzając zamiast tego, że rząd Orbana dąży do "wzbudzania strachu i podziałów" oraz podkreślając, że Węgry potrzebują premiera, który "będzie chronił i reprezentował wszystkich Węgrów".

Podobnie ostrożny był wobec Ukrainy, którą Orban również oczerniał. Magyar w zasadzie odmówił dyskusji na temat polityki zagranicznej podczas kampanii, aby uniknąć wizerunku liberalnego polityka europejskiego.