​Duńskie służby specjalne alarmują, że zagrożenie ingerencją w zbliżające się wybory parlamentarne pochodzi nie tylko ze strony Rosji, ale również Stanów Zjednoczonych. W opublikowanym raporcie wskazano na ryzyko działań dezinformacyjnych i prób wpływania na debatę publiczną przez różne zagraniczne podmioty.

REKLAMA

  • Duńskie służby specjalne ostrzegają przed możliwą ingerencją Rosji i USA w wybory parlamentarne.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Według PET, czyli duńskich służb specjalnych, Rosja może wykorzystać kampanię wyborczą w Danii do promowania własnych interesów, szerzenia niezgody oraz osłabiania poparcia dla Ukrainy. Służby przypominają, że w listopadzie 2025 roku, tuż przed wyborami samorządowymi, prorosyjskie grupy hakerów przeprowadziły cyberataki na strony internetowe duńskich gmin i instytucji publicznych.

Amerykańskie interesy

W raporcie zwrócono uwagę, że również Stany Zjednoczone mogą próbować wpływać na kierunek polityczny w Europie. PET podkreśla, że deklarowana przez Waszyngton chęć przejęcia Grenlandii przyczyniła się do rozprzestrzeniania dezinformacji na temat Królestwa Danii, co może wywoływać niepewność wśród wyborców.

Służby zaznaczają, że działania te mogą pochodzić od różnych podmiotów, niekoniecznie bezpośrednio powiązanych z amerykańską administracją. Duńska gazeta "Berlingske" określiła ostrzeżenie PET dotyczące potencjalnych działań USA jako sensacyjne.

Chiny obserwują, ale Dania nie jest priorytetem

W raporcie PET ostrzeżono także przed Chinami, które wykorzystują swoją pozycję gospodarczą i rosnącą siłę militarną do wywierania presji na inne kraje. Jednak według duńskich służb, Dania nie znajduje się obecnie w centrum zainteresowania władz w Pekinie.

"Sensacyjne ostrzeżenie"

Przypomnijmy, że szefowa duńskiego rządu Mette Frederiksen rozpisała w czwartek wybory parlamentarne na 24 marca.