Niepokój o przyszłość, rozczarowanie polityką i obawy przed zagrożeniami, jakie stwarza Donald Trump - tak w skrócie można podsumować nastroje panujące wśród mieszkańców Unii Europejskiej. Najnowszy sondaż pokazuje, że Europejczycy coraz częściej patrzą w przyszłość z lękiem i niepewnością. Polska, gdzie również przeprowadzono badanie, wyróżnia się na tle innych państw.

REKLAMA

  • Europejczycy są pesymistycznie nastawieni do przyszłości; większość uważa, że najlepsze lata już minęły.
  • Istnieje powszechna obawa dotycząca stanu europejskich demokracji i zdolności rządów do radzenia sobie z wyzwaniami.
  • W sondażu wyróżniono Polskę, Litwę i Danię. Dlaczego? Odpowiedź w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Aż 63 proc. spośród ponad 11 tys. ankietowanych Europejczyków uważa, że "najlepsze lata są już za nami", a 77 proc. przewiduje, że życie w ich krajach będzie trudniejsze dla przyszłych pokoleń. Takie wnioski płyną z sondażu firmy FGS Global, przeprowadzonego na zlecenie portalu Politico w listopadzie 2025 roku w 23 krajach Unii Europejskiej.

Badanie ujawnia powszechne obawy dotyczące stanu europejskich demokracji (76 proc. respondentów uważa, że demokracja w ich kraju chyli się ku upadkowi) oraz zdolności rządów do radzenia sobie z wyzwaniami, takimi jak wojna na wschodniej flance kontynentu, niepewność gospodarcza i geopolityczna oraz napięcia w relacjach z USA.

Odnosząc się do stosunków Europy ze Stanami Zjednoczonymi, Politico zauważa, że jeszcze zanim Donald Trump zadeklarował chęć przejęcia Grenlandii, zdecydowana większość mieszkańców Starego Kontynentu postrzegała go jako negatywną siłę dla pokoju, swojego kraju i światowej gospodarki. Oczywiste jest, że panuje bardzo, bardzo wysoki poziom pesymizmu - powiedział Craig Oliver z FGS Global.

Oczekiwania wobec rządów i potrzeba zmian

Ponad 70 proc. badanych Europejczyków jest zdania, że ma prawo oczekiwać więcej od swoich rządów. Co najmniej połowa respondentów uznała, że system polityczny w ich kraju "zawodzi lub wymaga fundamentalnej reformy". Największy pesymizm odnotowano w Rumunii (91 proc.), Grecji (88 proc.) i Bułgarii (86 proc.).

Politico zauważa, że sondaż ten jest złą wiadomością dla większości rządów, bo ujawnia słabe zaufanie społeczne do systemów politycznych i sceptycyzm co do ich zdolności do efektywnego funkcjonowania.

Co istotne, w obliczu licznych wyzwań Europejczycy oczekują od swoich przywódców większej asertywności i inwestycji w bezpieczeństwo. 71 proc. badanych popiera bardziej zdecydowaną obronę interesów narodowych, nawet jeśli miałoby to prowadzić do napięć z innymi krajami. 57 proc. respondentów opowiada się za zwiększeniem wydatków na obronność i bezpieczeństwo.

Polska jednym z wyjątków

W prawie każdym kraju, w którym przeprowadzono badanie, większość ankietowanych uważa, że ich kraj zmierza w złym kierunku. Wyjątkami są - uwaga - Polska, Litwa i Dania. To o tyle zaskakujące, że jak - zauważa Politco - Warszawa i Wilno graniczą z agresywną Rosją, a Dania w ostatnim czasie zmaga się z amerykańską presją w sprawie Grenlandii.

Wspomniany Craig Oliver przypisuje tę różnicę sposobowi sprawowania rządów. Są różne kraje, w których ludzie czują, że istnieje przywództwo, zachodzą zmiany i problemy są rozwiązywane - powiedział. Ludzie bardzo mocno odczuwają potrzebę bycia prowadzonymi; oczekują od rządów jasności - dodał.