Świat rozdzierany jest przez niszczące go potęgi - mówił papież Leon XIV podczas mszy krzyżma w Wielki Czwartek. Podkreślił, że przez krzyż Jezusa "imperialistyczna okupacja świata zostaje przerwana od wewnątrz, a przemoc, która po dziś dzień jest uznawana za prawo, zostaje zdemaskowana".

REKLAMA

  • Papież Leon XIV podczas mszy krzyżma w Wielki Czwartek mówił o świecie rozdzieranym przez niszczące potęgi.
  • Kapłani podczas mszy w Bazylice Świętego Piotra odnowili przyrzeczenia złożone na święceniach.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

W czasie mszy krzyżma w Bazylice Świętego Piotra kapłani odnowili przyrzeczenia złożone podczas święceń. Do nich papież skierował swoją homilię.

"Misja wypaczana przez logikę dominacji"

Odnawiając nasze przyrzeczenia jako biskupi i prezbiterzy jesteśmy na służbie ludu misyjnego - wyjaśnił.

Zaznaczył, że Kościół jest przynaglany do tego, by "wyjść poza siebie samego". Jesteśmy dziedzicami tak wielkiego dobra, a zarazem ograniczeń historii, w którą Ewangelia musi wnieść światło i zbawienie, przebaczenie i uzdrowienie - oświadczył Leon XIV.

Jesteśmy Ciałem Chrystusa, jeśli idziemy naprzód, rozliczając się z przeszłością, nie dając się jej uwięzić: wszystko się odzyskuje i pomnaża, jeśli najpierw zgodzimy się to pozostawić, bez lęku - dodał.

Papież ostrzegł, że nie ma "dobrej nowiny dla ubogich", jeśli idziemy do nich ze znakami władzy; nie ma też prawdziwego wyzwolenia, jeśli nie staniemy się wolni od posiadania.

Wiemy, że na przestrzeni dziejów misja była nierzadko wypaczana przez logikę dominacji, całkowicie obcą drodze Jezusa Chrystusa - przyznał.

"Dobro nie może wynikać z nadużywania władzy"

Papież przywołał słowa świętego Jana Pawła II, który - jak zauważył - miał jasność umysłu i odwagę, by uznać: "my wszyscy, choć nie ponosimy osobistej odpowiedzialności i nie pragniemy zastępować sądu Boga, który sam tylko zna ludzkie serca, dźwigamy ciężar błędów i win tych, którzy byli przed nami".

Następnie Leon XIV przypomniał: Ani w dziedzinie duszpasterskiej, ani społecznej i politycznej dobro nie może wynikać z nadużywania władzy.

Mówił, że w misji głoszenia wiary potrzebna jest bezinteresowna służba, rezygnacja z wszelkich wyrachowanych strategii, dialog i szacunek. Nawet miejsca, w których sekularyzacja wydaje się najbardziej zaawansowana, nie są ziemią konkwisty ani rekonkwisty - powiedział papież.

Mówił też, że krzyż Jezusa jest częścią misji. Imperialistyczna okupacja świata zostaje wówczas przerwana od wewnątrz, a przemoc, która po dziś dzień jest uznawana za prawo, zostaje zdemaskowana - dodał.

"Mroczna godzina dziejów"

Zaznaczył, że pozdrowienie pokoju Jezusa stanowi syntezę jego drogi "w świecie rozdzieranym przez niszczące go potęgi".

W tej mrocznej godzinie dziejów spodobało się Bogu posłać nas, abyśmy rozsiewali woń Chrystusa tam, gdzie panuje odór śmierci - mówił Leon XIV.

Po południu papież odprawi w Bazylice Świętego Jana na Lateranie mszę Wieczerzy Pańskiej, inaugurującą Triduum Paschalne. Po latach pontyfikatu Franciszka, który odprawiał tę mszę w więzieniach, szpitalach, domach opieki, ośrodku dla migrantów, liturgia ta wraca do katedry biskupa Rzymu.