W niedzielnej strzelaninie w Shreveport w stanie Luizjana (USA) zginęło ośmioro dzieci, w tym siedmioro potomstwa sprawcy. Dwie kobiety zostały ranne. Policja zidentyfikowała napastnika jako Shamara Elkinsa - mężczyzna został śmiertelnie postrzelony przez funkcjonariuszy po pościgu. Był byłym wojskowym, w przeszłości służył w Gwardii Narodowej Luizjany.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Shreveport w Luizjanie doszło do strzelaniny. Jak podaje CBS News, ofiary śmiertelne były w wieku od roku do około 14 lat. Ich ciała znaleziono w domu przy West 79th Street 300. Łącznie postrzelonych zostało dziesięć osób - Elkins postrzelił także matkę swoich dzieci, która prawdopodobnie przeżyje. Życie drugiej rannej kobiety jest wciąż zagrożone.
Według ustaleń śledczych zdarzenia rozegrały się w kilku lokalizacjach. Napastnik najpierw postrzelił kobietę na ulicy Harrison Street, a następnie udał się do pobliskiego domu przy West 79th Street, w którym zamordował ośmioro dzieci. Jednej z ofiar udało się uciec do sąsiedniego budynku i wezwać służby ratunkowe. Do szpitala w stanie ciężkim trafiły dwie dorosłe kobiety, natomiast ranny nastolatek odniósł obrażenia niezagrażające życiu.
Shamar D. Elkins służył w Gwardii Narodowej Armii Luizjany od sierpnia 2013 do sierpnia 2020 roku jako specjalista ds. systemów łączności (25U) i specjalista ds. wsparcia ogniowego (13F). Nie został wysłany na misję. Odszedł z armii jako szeregowy - powiedział przedstawiciel armii w wywiadzie dla Fox News Digital.
UPDATE: The gunman who killed 8 children and injured 2 others in Shreveport, Louisiana has been identified as Shamar Elkins. https://t.co/qxp5lJeyur pic.twitter.com/npUmI0rr1d
Breaking911April 19, 2026
Służby otrzymały zgłoszenie tuż po godzinie 6:00 rano. Sprawca zbiegł z miejsca zbrodni, a następnie dokonał kradzieży samochodu. Pościg funkcjonariuszy zakończył się w sąsiedniej parafii, gdzie Elkins został śmiertelnie postrzelony przez interweniujących policjantów.
Szef policji Wayne Smith przyznał, że skala tragedii jest niewyobrażalna. Lokalne władze wskazują na tło związane z przemocą domową. Radny Grayson Boucher zaznaczył, że ponad 30 procent zabójstw w Shreveport ma związek z konfliktami domowymi, a ten pojedynczy akt przemocy spowodował drastyczny wzrost statystyk kryminalnych w mieście.
Burmistrz Tom Arceneaux określił wydarzenie jako prawdopodobnie najtragiczniejszą sytuację w historii Shreveport, podkreślając, że dotyka ona całą społeczność.
Sytuacja jest monitorowana przez władze stanowe oraz federalne, w tym Biały Dom. Śledczy potwierdzili, że sprawca działał sam. Motyw jego działania pozostaje przedmiotem dochodzenia.