Na lotnisku Gatwick w Wielkiej Brytanii dokonano koszmarnego odkrycia. W podwoziu samolotu, który przyleciał z Gambii, znaleziono ciało mężczyzny.

REKLAMA

O makabrycznym odkryciu informuje brytyjska policja. Dokonano go 7 grudnia.

Ciało mężczyzny zostało znalezione w podwoziu samolotu, który wylądował na londyńskim lotnisku Gatwick.

Maszyna przyleciała z Bandżulu, stolicy Gambii.

Od Londynu dzieli ją ponad 4400 kilometrów. Podróż samolotem trwa 6,5 godziny.

O zmarłym mężczyźnie wiadomo jedynie, że był czarnoskóry.

Ludzie, którzy decydują się na tak dramatyczną formę ucieczki z własnego kraju, ryzykują własne życie. Zazwyczaj umierają z braku tlenu i temperatury spadającej do -60 stopni Celsjusza.

Do takich przypadków dochodzi na Wyspach Brytyjskich regularnie. W 2017 roku 12-letni chłopak przeżył w ten sposób trwający 12 godzin lot z dawnej stolicy Nigerii, Lagos do Londynu.

Rok wcześniej bezgłowe ciało mężczyzny znaleziono w szybie wentylacyjnym domu w zachodniej dzielnicy miasta Kew Gardens. Wypadł z samolotu lecącego z Johannesburga.

W 2010 roku Rumun przeżył lot z Wiednia do Londynu, chowając się w podwoziu samolotu należącego do rodziny królewskiej z Dubaju. Po wylądowaniu na Heathrow wyszedł na płytę lotniska. Został aresztowany. Ponieważ posiadał paszport kraju należącego do Unii Europejskiej, otrzymał pozwolenie na pozostanie w Wielkiej Brytanii.