"Szef MSZ Peter Szijjarto niszczy w poniedziałek w siedzibie resortu dokumenty dotyczące sankcji" - ujawnił podczas konferencji prasowej w Budapeszcie Peter Magyar, lider partii TISZA, która po niedzielnych wyborach przejmie władzę na Węgrzech. Wezwał też prezydenta Węgier Tamasa Sulyoka do jak najszybszego zwołania inauguracyjnej sesji parlamentu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Wiele osób zastanawiało się, gdzie zniknął minister spraw zagranicznych premiera Viktora Orbana, Peter Szijjarto. Znaleźliśmy go. Dziś o godz. 10 pojawił się w siedzibie resortu dyplomacji, gdzie wcześniej przez lata przebywali rosyjscy hakerzy. Niszczył tam dokumenty dotyczące sankcji - powiedział przewodniczący partii TISZA podczas konferencji prasowej w Budapeszcie.
To właśnie dzieje się teraz na Węgrzech. Wiemy to już od kilku dni, że rozpoczęło się niszczenie dokumentów, jak za dawnych czasów - dodał Magyar.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Magyar podczas konferencji mówił o przejęciu władzy.
Oczekujemy niewielkich zmian na korzyść TISZA, które mogą nam dać 141 czy 142 mandaty po uzyskaniu pełnych wyników wyborów - powiedział Peter Magyar.
Prezydent nie może czekać na ostatni możliwy termin inauguracji parlamentu, czyli 12 maja, ale musi jak najszybciej zwołać sesję inauguracyjną - zaapelował Magyar. Nie możemy marnować czasu. Węgry znajdują się w trudnej sytuacji w wielu kwestiach - dodał.
Węgrzy zagłosowali wczoraj za Europą - mówił lider TISZA.
Niezależnie od tego, jak (rząd Orbana - przyp. red.) próbował oddalić nas od Unii Europejskiej, Węgrzy (...) potwierdzili wczoraj swoje miejsce we Wspólnocie - powiedział Magyar, przypominając, że tego samego dnia 23 lata temu, 12 kwietnia 2003 r., na Węgrzech przeprowadzono referendum, w którym zdecydowano o przystąpieniu kraju do UE.
Tłumacząc swój wyborczy sukces, przewodniczący TISZA powiedział, że doprowadziło do niego "spotykanie się z ludźmi". W ostatnich latach spędziłem więcej czasu na ulicach i placach Węgier niż we własnym łóżku. Byłem w najmniejszych miastach, spotkałem się z milionami ludzi. Rozmawialiśmy o tym, co zrobić, by im pomóc - wyjaśnił.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Według wyników na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów TISZA może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów.
Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazank, który może liczyć na sześć miejsc. W głosowaniu wzięło udział niemal 80 proc. wyborców, czyli prawie 6 mln osób.