Komisja Europejska przedstawi latem ocenę postępów państw UE spoza strefy euro na drodze do przyjęcia wspólnej waluty - przekazał we wtorek rzecznik KE Balazs Ujvari. Wśród tych krajów są Węgry, gdzie Peter Magyar - lider partii, która w niedzielę wygrała tamtejsze wybory parlamentarne - chce przyjęcia euro.
- Peter Magyar chce wprowadzenia euro na Węgrzech.
- Latem KE przedstawi ocenę postępów państw UE spoza strefy euro na drodze do przyjęcia wspólnej waluty.
- Wprowadzenie euro jako waluty jest obowiązkiem niemal wszystkich krajów UE. Nie ma jednak narzuconego terminu.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Peter Magyar - lider partii TISZA, która wygrała w niedzielę wybory parlamentarne na Węgrzech - już w kampanii wyborczej deklarował chęć wprowadzenia swojego kraju do strefy euro. To jego postulat w ramach planowanego "powrotu kraju do Europy".
Chęć zastąpienia węgierskiego forinta wspólną europejską walutą potwierdził również na poniedziałkowej, powyborczej konferencji prasowej.
Tymczasem po zwycięstwie partii Magyara w wyborach parlamentarnych węgierski forint umocnił się do poziomu niespotykanego od czterech lat.
Do strefy euro należy obecnie 21 państw UE. Grono to rozszerzyło się z początkiem roku, kiedy dołączyła do niego Bułgaria. Sześć państw UE pozostaje przy własnych walutach. Poza Węgrami są to: Czechy, Dania, Polska, Rumunia i Szwecja.
Rzecznik KE Balazs Ujvari przypomniał, że wszystkie państwa członkowskie - z wyjątkiem Danii, która wynegocjowała umowę o wyłączeniu - są prawnie zobowiązane do przystąpienia do strefy euro. Zaznaczył jednak, że nie ma narzuconego harmonogramu w tej sprawie i poszczególne kraje "same dostosowują swoją ścieżkę do euro".
Jak wyjaśnił rzecznik Ujvari, Komisja Europejska ocenia postępy państw członkowskich spoza strefy euro w procesie przyjmowania tej waluty i swoje wnioski przedstawia w raporcie konwergencji. Jest on przygotowywany co dwa lata.
Ostatnim razem został on sporządzony w czerwcu 2024 r. Kolejny raport zostanie więc opublikowany w tym roku, latem - zaznaczył rzecznik KE.
Państwo, aby wejść do strefy euro musi spełnić cztery kryteria, zwane konwergencyjnymi. To przede wszystkim stabilność cen - niska inflacja. Warunki dotyczą także stabilności finansów publicznych - deficyt budżetowy musi być poniżej 3 proc. PKB, a dług publiczny poniżej 60 proc. PKB.
Ponadto wymagana jest stabilność kursu walutowego - chodzi o udział w tzw. mechanizmie ERM II, tzw. poczekalni strefy euro, przez co najmniej dwa lata bez poważnych zaburzeń kursowych. Konieczna jest także zbieżność długoterminowych stóp procentowych - średnia nominalna długoterminowa stopa procentowa może być wyższa o maksymalnie 2 pkt proc. od średniej stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji.