Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka może wkrótce odwiedzić Stany Zjednoczone - informuje specjalny amerykański wysłannik John Coale, którego cytuje agencja Reutera. Byłaby to pierwsza taka podróż od lat izolacji Mińska na arenie międzynarodowej. W grę wchodzi również ponowne otwarcie ambasady USA w Mińsku. W zamian USA domagają się uwolnienia więźniów politycznych.
- Trwają rozmowy o przełomowej wizycie Alaksandra Łukaszenki w USA.
- Stany Zjednoczone naciskają na uwolnienie więźniów politycznych w zamian za normalizację stosunków.
- Organizacje praw człowieka alarmują: na Białorusi przetrzymywanych jest ponad 1100 więźniów politycznych.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Od lat Białoruś pozostaje jednym z najbardziej izolowanych państw Europy. Rządy Alaksandra Łukaszenki, trwające nieprzerwanie od 1994 roku, wielokrotnie były krytykowane przez Zachód za łamanie praw człowieka i brutalne tłumienie opozycji. Sytuacja uległa dalszemu zaostrzeniu po 2022 roku, gdy Białoruś umożliwiła rosyjskim wojskom atak na Ukrainę ze swojego terytorium. W odpowiedzi Stany Zjednoczone zamknęły swoją ambasadę w Mińsku i nałożyły dotkliwe sankcje gospodarcze.
W ostatnich miesiącach pojawiły się jednak sygnały możliwego przełomu. Amerykański wysłannik John Coale, po spotkaniu z Łukaszenką w Mińsku, potwierdził, że trwają prace nad organizacją wizyty białoruskiego przywódcy w USA. W zamian za stopniową normalizację relacji, Waszyngton domaga się uwolnienia więźniów politycznych, których - według organizacji praw człowieka - w białoruskich więzieniach przebywa obecnie ponad 1100.
Poprzednie negocjacje przyniosły już wymierne efekty: we wrześniu i grudniu ubiegłego roku na wolność wyszło łącznie ponad 170 osób, w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla Ales Bialacki oraz znani opozycjoniści Maria Kalesnikawa i Wiktar Babaryka. W odpowiedzi Stany Zjednoczone zniosły część sankcji, m.in. na eksport białoruskiego potasu - kluczowego surowca dla gospodarki tego kraju. Białoruś jest wiodącym producentem soli potasu, składnika nawozów. Krajowe złoża tego surowca należą do największych na świecie.
Jednym z tematów rozmów było także ponowne otwarcie ambasady USA w Mińsku.
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska, przebywająca na emigracji, z zadowoleniem przyjęła działania na rzecz uwolnienia więźniów politycznych. Jednocześnie podkreśla, że prawdziwe zmiany na Białorusi wymagają nie tylko gestów humanitarnych, ale przede wszystkim systemowych reform, zakończenia represji oraz przeprowadzenia wolnych i uczciwych wyborów. Według niej kluczowy jest dialog nie tylko między Zachodem a Łukaszenką, ale przede wszystkim z białoruskim społeczeństwem.
Alaksandr Łukaszenka, od lat postrzegany jako jeden z najbliższych sojuszników Władimira Putina, coraz częściej sygnalizuje chęć wyjścia z międzynarodowej izolacji. W rozmowach z amerykańskim wysłannikiem podkreślał gotowość do omawiania "wszystkich kwestii", w tym także sytuacji na Ukrainie i konfliktu na Bliskim Wschodzie. Strona amerykańska widzi w tym szansę na osłabienie wpływów Rosji w regionie i stopniowe przywracanie Białorusi do dialogu ze światem.
W środę amerykański wysłannik odwiedził Litwę. Podczas spotkania w Wilnie premierka Inga Ruginiene podkreśliła, że działania reżimu w Mińsku stanowią jedno z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa regionu. Wskazała na szereg wrogich działań hybrydowych, takich jak wykorzystywanie przemytniczych balonów, nielegalną migrację oraz zatrzymywanie ciężarówek należących do litewskich firm. Dodatkowo, rząd w Mińsku wspiera rosyjską agresję przeciwko Ukrainie, co budzi szczególne obawy wśród państw sąsiadujących.
W trakcie rozmów poruszono również kwestię represji politycznych na Białorusi. Ruginiene zaznaczyła, że stanowisko Litwy wobec władz w Mińsku pozostaje niezmienne - domaga się zakończenia represji oraz uwolnienia wszystkich więźniów politycznych.