Trwające od tygodnia demonstracje w Iranie przerodziły się w brutalne starcia z siłami bezpieczeństwa. Organizacje broniące praw człowieka informują o co najmniej 16 zabitych i setkach zatrzymanych. Skala protestów jest największa od czasu wydarzeń z 2022 roku.
- W trwających od tygodnia protestach przeciwko rosnącej inflacji w Iranie zginęło co najmniej 16 osób, a setki zostały aresztowane.
- Demonstracje objęły ponad 100 miejscowości i są największe od protestów w 2022 roku.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Od 28 grudnia kolejne irańskie miasta ogarnia fala protestów wywołanych gwałtownym wzrostem inflacji i pogarszającą się sytuacją gospodarczą. Demonstracje, które rozpoczęli właściciele sklepów dotknięci spadkiem wartości riala, szybko rozprzestrzeniły się na ponad 100 miejscowości w 22 z 31 prowincji kraju.
Według organizacji praw człowieka, w starciach z siłami bezpieczeństwa zginęło co najmniej 16 osób. Liczba zatrzymanych sięga już blisko 600. Agencja Reutera, powołując się na kurdyjską organizację Hengaw, podaje nawet 17 ofiar śmiertelnych, jednak nie jest w stanie zweryfikować tych danych.
Różne źródła podają odmienne liczby dotyczące zarówno zabitych, jak i aresztowanych.
The fearlessness among Iranians continues with each round of protests in #Iran. Incredible video. pic.twitter.com/RiYy41XOCC
JasonMBrodskyJanuary 4, 2026
Szef irańskiej policji Ahmad Reza Radan poinformował, że w ostatnich dniach zatrzymano wielu przywódców protestów, w tym - jak podkreślił - "liderów w przestrzeni wirtualnej", czyli np. osoby zarządzające internetowymi kanałami nawołującymi do demonstracji.
W sobotę natomiast twarde działania wobec "sprawców zamieszek" zapowiedział najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei.
Rozmawiamy z protestującymi, urzędnicy muszą z nimi rozmawiać - powiedział. Ale rozmowy ze sprawcami zamieszek nie przynoszą żadnych korzyści. Muszą zostać postawieni do pionu - dodał w wystąpieniu w Teheranie, transmitowanym przez irańską telewizję państwową.
Na wydarzenia w Iranie zareagował w piątek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, deklarując gotowość Ameryki do wsparcia dla protestujących. Słowa te spotkały się z ostrą odpowiedzią irańskich władz, w tym ajatollaha, który podkreślił, że Iran "nie ustąpi wrogowi".
BREAKING: Protests against the Islamic Republic are engulfing nearly every city in Iran. pic.twitter.com/2WldQ8rBTL
EYakobyJanuary 4, 2026
Obecna fala demonstracji jest uznawana za największą od czasu protestów z 2022 roku, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini - irańskiej studentki pochodzenia kurdyjskiego, zatrzymanej przez irańską policję obyczajową pod zarzutem niewłaściwie noszonego hidżabu, która zmarła w szpitalu trzy dni po zatrzymaniu.
Jej śmierć wywołała w Iranie falę protestów przeciwko obowiązkowemu noszeniu hidżabu, a także teokratycznemu ustrojowi panującemu w kraju. Wówczas, według organizacji praw człowieka, zginęło ponad 500 osób.
Dziś, podobnie jak wtedy, społeczne niezadowolenie i kryzys gospodarczy prowadzą do masowych wystąpień i brutalnych represji.