Kolumbia rozmieściła ponad 30 tys. żołnierzy na granicy z Wenezuelą - poinformowały media. To reakcja na sobotni atak USA na Wenezuelę i pojmanie prezydenta Nicolasa Maduro. W nocy amerykański prezydent Donald Trump oświadczył, że prezydent Kolumbii Gustavo Petro nie będzie już więcej wysyłał narkotyków do USA i nie wykluczył operacji wojskowej wobec tego kraju.

REKLAMA

  • Kolumbia rozmieściła ponad 30 tys. żołnierzy na granicy z Wenezuelą po ataku USA na ten kraj i pojmaniu prezydenta Nicolasa Maduro.
  • Według wenezuelskiego dziennika "El Nacional", granica z Kolumbią pozostaje spokojna, a jedyną zmianą jest obecność wielu zagranicznych dziennikarzy.
  • Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że prezydent Kolumbii Gustavo Petro nie będzie już wysyłał narkotyków do USA i nie wykluczył operacji wojskowej wobec Kolumbii.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Kolumbia gromadzi wojska na granicy

Media przekazały, że Kolumbia rozmieściła ponad 30 tys. żołnierzy na granicy z Wenezuelą.

Jak poinformował w rozmowie z telewizją CNN minister obrony Kolumbii, Pedro Arnulfo Sanchez, do niedzielnego popołudnia kolumbijska armia zwiększyła liczebność posterunków w miejscach dużej aktywności paramilitarnych grup powiązanych z przemytem narkotyków, takich jak ELN i Tren de Aragua. Dodał, że głównym powodem wzmocnienia sił na granicy jest zmiana sytuacji politycznej w Wenezueli w następstwie zbrojnej interwencji USA.

Niezależny dziennik wenezuelski "El Nacional" informuje, że od soboty granica Wenezueli z Kolumbią "pozostaje spokojna". "Jedyną widoczną różnicą jest przybycie na granicę licznych dziennikarzy zagranicznych, poszukujących informacji i opinii Wenezuelczyków na temat ujęcia Maduro, a także możliwej zmiany sytuacji w kraju" - odnotował "El Nacional".

Trump o prezydencie Kolumbii: Nie będzie tego robił zbyt długo

W nocy prezydent Donald Trump oświadczył, że prezydent Kolumbii Gustavo Petro nie będzie już więcej wysyłał narkotyków do USA i nie wykluczył operacji wojskowej wobec tego kraju.

Wenezuela jest bardzo chora. Kolumbia też jest bardzo chora i jest rządzone przez człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym. Ale powiem wam, że nie będzie tego robił zbyt długo - powiedział Trump. Dopytywany, czy ma na myśli operację wojskową w Kolumbii, odparł, że "to brzmi dobrze".

Maduro i jego żona staną dziś przed sądem

W sobotę wczesnym rankiem amerykańskie wojsko przeprowadziło szereg uderzeń w aglomeracji Caracas. Celem ataków był m.in. Fort Tiuna w Caracas, w którym mieści się siedziba resortu obrony i dowództwo wenezuelskiej armii, a także na port w mieście La Guaira oraz lotnisko Higuerote.

Siły amerykańskie podczas interwencji ujęły wraz z Maduro jego żonę Cilię Flores. Oboje zostali w sobotę przetransportowani do stanu Nowy Jork, gdzie mają stanąć w poniedziałek przed sądem w związku z oskarżeniami o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem.