Cztery osoby zginęły w katastrofie śmigłowca w stanie Sao Paulo, na wschodzie Brazylii - podały miejscowe władze, precyzując, że służby natrafiły na szczątki maszyny w lesie. Ofiary wypadku, to osoby w wieku 20-46 lat.

REKLAMA

"Żadna z osób podróżujących helikopterem nie przeżyła katastrofy" - poinformowały w oświadczeniu władze stanu Sao Paulo, powołując się na brazylijską żandarmerię, która od 31 grudnia poszukiwała śmigłowca.

W piątek rano funkcjonariusze z grupy poszukiwawczej dotarli do szczątków maszyny, która rozbiła się w lesie, w trudno dostępnym terenie gminy Paraibuna, we wschodniej Brazylii.

Z dotychczasowego śledztwa wynika, że lecący z Sao Paulo na położoną przy wschodnim wybrzeżu wyspę Ilhabela śmigłowiec miał postój w Paraibuna. Krótko po nim maszyna zniknęła z radarów.

Trwa ustalanie przyczyn tragedii, do której - zdaniem śledczych - mogły przyczynić się trudne warunki atmosferyczne.