Wielkie Jezioro Słone w stanie Utah od lat zmaga się z dramatycznym spadkiem poziomu wody, co grozi katastrofą ekologiczną na niespotykaną skalę. Sytuacja przyciągnęła uwagę prezydenta Stanów Zjednoczonych, który zadeklarował wsparcie w wysokości miliarda dolarów na ratowanie tego unikalnego ekosystemu. Czy federalna pomoc wystarczy, by powstrzymać nieodwracalne skutki suszy i nadmiernej eksploatacji jeziora? O sprawie pisze NPR.
- Wielkie Jezioro Słone w Utah jest na skraju katastrofy ekologicznej z powodu drastycznego spadku poziomu wody, co zagraża zdrowiu mieszkańców i lokalnej gospodarce.
- Prezydent USA zadeklarował wsparcie federalne w wysokości miliarda dolarów na ratowanie jeziora, odpowiadając na apel władz stanowych i lokalnych aktywistów.
- Ostateczna decyzja o przyznaniu środków należy do Kongresu, a przyszłość jeziora zależy od szybkich i zdecydowanych działań na szczeblu federalnym i stanowym.
Wielkie Jezioro Słone, położone tuż obok Salt Lake City, niegdyś rozciągało się na powierzchni ponad niemal 6 tys. kilometrów kwadratowych, będąc większym niż stan Delaware. To właśnie dzięki niemu Utah mogło pochwalić się "najlepszym śniegiem na świecie", a jezioro stanowiło kluczowy element lokalnego ekosystemu oraz gospodarki. Dziś, na skutek wieloletniego niedoboru wody, nadmiernego zużycia zasobów i słabych zim, po jeziorze pozostał tylko cień jego dawnej świetności.
Obecnie niemal 2,5 tys. km kwadratowych dawnego dna jeziora jest odsłonięte, a sucha powierzchnia pokryta jest toksycznymi metalami ciężkimi, w tym arsenem. Pył unoszący się z wyschniętego jeziora stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia około 2,5 miliona mieszkańców regionu, a podczas silnych wiatrów toksyczne cząstki docierają nawet do sąsiednich stanów, takich jak Wyoming czy Idaho.
Wielkie Jezioro Słone to także kluczowe miejsce dla przemysłu - z jego wód pozyskuje się minerały, takie jak lit i magnez, a także poławia się słonaczka, który jest podstawowym źródłem białka dla hodowli ryb i krewetek na całym świecie. Jezioro stanowi również przystań dla milionów ptaków migrujących i podtrzymuje unikalny ekosystem, który od lat balansuje na krawędzi załamania.
W obliczu narastającego kryzysu, władze Utah od lat zabiegały o wsparcie federalne. Przełom nastąpił, gdy gubernator stanu, Spencer Cox, podczas wizyty w Białym Domu przedstawił prezydentowi USA dramatyczną sytuację jeziora. Spotkanie, które miało trwać kwadrans, przeciągnęło się do półtorej godziny, a prezydent zadeklarował wsparcie w wysokości miliarda dolarów na ratowanie jeziora.
Decyzja ta była efektem nie tylko działań lokalnych polityków, ale także zaangażowania osób z otoczenia prezydenta, w tym znanych postaci ze świata mediów i organizacji ekologicznych. Wsparcie federalne ma umożliwić realizację ambitnego planu przywrócenia jeziora do stanu sprzed lat, co byłoby pierwszym takim przypadkiem na świecie.
Eksperci podkreślają, że do pełnej regeneracji Wielkiego Jeziora Słonego potrzeba setek milionów metrów sześciennych wody rocznie, aby przywrócić jezioro do dawnej świetności. To ogromne wyzwanie logistyczne i finansowe, zwłaszcza w kontekście rekordowo niskich opadów śniegu w Utah w ostatnich latach.
Władze stanowe liczą, że korzystając z politycznego wsparcia na szczeblu federalnym, uda się zabezpieczyć niezbędne środki i rozpocząć działania, które powstrzymają degradację jeziora przed planowanymi na 2034 rok Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Salt Lake City.
Chociaż prezydent USA wpisał miliard dolarów na ratowanie Wielkiego Jeziora Słonego do projektu budżetu na 2027 rok, ostateczna decyzja o przyznaniu środków należy do Kongresu. W obliczu cięć w innych obszarach, takich jak ochrona zdrowia czy projekty związane z energią odnawialną, losy jeziora pozostają niepewne.