Na południu Francji usuwane są szkody po wyjątkowo gwałtownej fali burz i powodzi. Z zalanych miejscowości i kempingów ewakuowano co najmniej 1600 osób. Jest wśród nich ponad sto niemieckich dzieci, przebywających na polu namiotowym - informuje dziennikarz RMF FM Marek gładysz.

REKLAMA

1,600 people, many of them holidaymakers at campsites, have been evacuated as southern France is hit by flash floodinghttps://t.co/lu6vciQgjg pic.twitter.com/BTJUl8m7YI

itvnews9 sierpnia 2018

Ulewne deszcze, jakie nawiedziły francuskie departamenty Drome, Ardeche i Gard u ujścia Rodanu zamieniły nawet małe strumienie w rwące potoki i spowodowały zalanie znacznych obszarów - podało francuskie MSW.

W akcję ratowniczą w całym regionie Owernia-Rodan-Alpy jest zaangażowanych ponad 400 policjantów, żandarmów oraz strażaków - poinformował za pośrednictwem Twittera szef francuskiego resortu spraw wewnętrznych, Gerard Collomb. Niosą oni pomoc ludności w najbardziej dotkniętych żywiołem departamentach Ardeche, Gard i Drome - podkreślił.

Prefekt departamentu Gard podziękował w imieniu ludności ratownikom za ich profesjonalizm i skuteczną pomoc. W ciągu kilkunastu godzin ewakuowano tam łącznie - w tym przy użyciu helikopterów - 750 osób.

W tym najbardziej dotkniętym powodziami departamencie ewakuowano m.in. 119 dzieci, które wypoczywały w obozowisku położonym w miejscowości Saint-Julien-de-Peyrolas. Większość z nich to uczniowie z Niemiec - zaznaczył w wydanym przez siebie komunikacie szef resortu spraw wewnętrznych Gerard Collomb.

Pięciu uczestników tej kolonii letniej zostało przewiezionych do szpitala w związku z wyziębieniem organizmu. Pozostali uczniowie znaleźli tymczasowe schronienie w hali sportowo-widowiskowej w Gard.

Łącznie do szpitala w Bagnols-sur-Ceze trafiło jak dotąd 10 osób z tego obszaru.

W Saint-Julien-de-Peyrolas doszło do zaginięcia 75-letniego mężczyzny, również wywodzącego się z Niemiec, który w obliczu podnoszącego się poziomu wody w Rodanie schronił się w swym samochodzie, próbując uciec z zagrożonego obszaru. Mężczyzna był prawdopodobnie jakoś związany z kolonią letnią, w której uczestniczyli uczniowie z Niemiec.

Samochód Niemca już znaleziono, ale bez kierowcy. W miejscu możliwego utonięcia mężczyzny pracuje obecnie ekipa płetwonurków. W ocenie straży pożarnej szanse odnalezienia go są niewielkie i maleją z każdą godziną.

Do powodzi doszło po ulewnych deszczach, jakie nawiedziły Oksytanię w czwartek rano. Dopływy Rodanu - jedynej dużej rzeki francuskiej należącej do zlewiska Morza Śródziemnego, przepływającej przez terytorium Szwajcarii i Francji - takie jak: Ceze czy Ardeche, a także Drome i Gard gwałtownie przybrały.

Sytuacja wokół rzeki Ardeche jest oceniana jako najbardziej krytyczna. Drogi w tej części departamentu Ardeche są uszkodzone.

W departamencie tymczasowo wstrzymany został wszelki ruch kołowy. Zakaz ruchu pojazdów ma obowiązywać w piątek i w sobotę.

(ph)