Za nami pierwszy półfinał 67. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Widzowie wybrali 10 delegacji, które zobaczymy w finale. Reprezentanci 10 krajów dołączyli do przedstawicieli sześciu państw, które mają już zapewniony udział w sobotnim finale - Ukrainy jako zeszłorocznego zwycięzcy, oraz Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Hiszpanii jako finansujących w największym stopniu Europejską Unię Nadawców (EBU).

REKLAMA

Eurowizja 2023: Pierwszy półfinał. Kto awansował do finału?

Oto lista piosenek, które we wtorek zapewniły sobie występ w finale:

1. Let 3 - "Mama ŠČ!" (Chorwacja)

2. Pasha Parfen - "Soarele și Luna" (Mołdawia)

3. Remo Forrer - "Watergun" (Szwajcaria)

4. Käärijä - "Cha Cha Cha" (Finlandia)

5. Mimicat - "Ai Coração" (Portugalia)

6. Loreen - Tattoo (Szwecja)

7. Vesna - "My Sister's Crown" (Czechy)

8. Luke Black - "Samo mi se spava" (Serbia)

9. Noa Kirel - "Unicorn" (Izrael)

10. Alessandra - "Queen of Kings" (Norwegia)

Eurowizja 2023. Kiedy drugi półfinał?

Kolejny półfinał czeka nas w czwartek. Początek o godzinie 21:00. W czwartek zaprezentuje się między innymi reprezentantka Polski Blanka z piosenką "Solo".

Ogromna popularność Eurowizji

Jak się szacuje, konkurs Eurowizji śledzi ponad 160 mln ludzi, co czyni ją najchętniej oglądanym cyklicznym wydarzeniem telewizyjnym na świecie innym niż sport. Szczególne emocje budzi w tym roku w Wielkiej Brytanii, co zrozumiałe, bo poprzednio kraj ten był gospodarzem konkursu ćwierć wieku temu.

Bilety na tegoroczny finał wyprzedały się w 36 minut, zaś na półfinały również w mniej niż godzinę. Na każdy z koncertów w hali Liverpool Arena dostępnych w sprzedaży było około 6000 biletów, bo 3000 zarezerwowano dla ukraińskich uchodźców przybyłych do Wielkiej Brytanii.

Zmiany w sposobie głosowania

W tym roku wprowadzono pewne zmiany w ocenie piosenek, które mogą wpłynąć na rezultaty. W półfinałach głosować mogą tylko telewidzowie z poszczególnych krajów, bez udziału profesjonalnego jury. Natomiast w finale o przyznaniu punktów będą decydować zarówno widzowie, jak i jurorzy z branży muzycznej. Po raz pierwszy głos będą mogli oddać też widzowie z krajów niebiorących udziału - jako "reszta świata".

Za faworytkę tegorocznej Eurowizji uchodzi reprezentantka Szwecji Loreen, która już raz - w 2012 r. - wygrała konkurs, ale wysoko oceniane są też szanse przedstawicieli Finlandii, Ukrainy, Francji, Norwegii, Hiszpanii i Austrii. Media w Wielkiej Brytanii uważają, że reprezentantka tego kraju Mae Muller powinna łatwo znaleźć się w pierwszej dziesiątce.