Rosyjskie statki kosmiczne Łucz-1 i Łucz-2 od miesięcy śledzą i przechwytują komunikację kluczowych europejskich satelitów - uważają europejscy urzędnicy, cytowani przez "Financial Times". Niezaszyfrowane dane mogą być wykorzystywane przez Moskwę do manipulowania satelitami, a nawet ich zniszczenia.

REKLAMA

  • Rosyjskie statki kosmiczne Łucz-1 i Łucz-2 śledzą i przechwytują komunikację kluczowych europejskich satelitów - uważają europejscy urzędnicy.
  • Eksperci ostrzegają, że Rosja może manipulować trajektoriami satelitów, a nawet doprowadzić do ich zniszczenia.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

"Financial Times" informuje w środę, że urzędnicy i wojskowi z Europy od kilku lat obserwują wzmożoną aktywność rosyjskich statków kosmicznych Łucz-1 i Łucz-2, które wielokrotnie wykonywały "podejrzane manewry" na orbicie geostacjonarnej.

Brytyjski dziennik pisze, że rosyjskie pojazdy regularnie zbliżają się do najważniejszych europejskich satelitów geostacjonarnych obsługujących Europę, Afrykę i Bliski Wschód, pozostając w ich pobliżu przez tygodnie, a nawet miesiące.

Choć satelity, do których zbliżyły się Łucz-1 i Łucz-2, służą przede wszystkim celom cywilnym (np. telewizji satelitarnej), to są również wykorzystywane przez rządy i wojsko. "FT" pisze, że od momentu wystrzelenia w kosmos w 2023 roku, Łucz-2 zbliżył się już do 17 europejskich satelitów.

Przechwytywanie niezaszyfrowanych danych

Zdaniem europejskich urzędników, na których powołuje się brytyjski dziennik, rosyjskie satelity są podejrzewane o prowadzenie wywiadu sygnałowego (SIGINT), polegającego na przechwytywaniu niezaszyfrowanych danych przesyłanych między stacjami naziemnymi a satelitami.

Wiele europejskich satelitów, wystrzelonych przed laty, nie posiada zaawansowanych systemów szyfrowania, co czyni je podatnymi na przechwycenie i potencjalną ingerencję. Oba statki kosmiczne są podejrzewane o prowadzenie działalności SIGINT - potwierdza gen. Michael Traut, szef niemieckiego dowództwa kosmicznego.

Jak zauważa "FT", przechwycenie tzw. łącza sterującego umożliwia nie tylko dostęp do wrażliwych danych, ale także potencjalną manipulację trajektorią satelitów. Analitycy ostrzegają, że Rosja, dysponując odpowiednimi informacjami, mogłaby wysyłać fałszywe komendy, prowadząc do rozregulowania, a nawet zniszczenia satelitów.

"FT" pisze, że choć mało prawdopodobne jest, by statki kosmiczne Łucz zakłóciły lub zniszczyły europejskie satelity, to najprawdopodobniej dostarczyły Rosji ogromne ilości danych na temat tego, jak można je unieszkodliwić.

Nowa era wyścigu kosmicznego

Rosja nie jest jedynym państwem rozwijającym technologie szpiegowskie w kosmosie, jednak - jak podkreślają eksperci - wykazuje się największą agresją w wykorzystywaniu swoich pojazdów do śledzenia i przechwytywania danych. W ostatnim roku wystrzelono kolejne rosyjskie satelity o podobnych możliwościach manewrowych - Cosmos 2589 i Cosmos 2590.

Europejscy urzędnicy wyrażają rosnące zaniepokojenie możliwością rozszerzenia przez Rosję działań sabotażowych na przestrzeń kosmiczną. Przechwycone dane mogą posłużyć nie tylko do bezpośrednich ataków na satelity, ale także do precyzyjnych zakłóceń i cyberataków na infrastrukturę naziemną.

Sieci satelitarne to pięta achillesowa nowoczesnych społeczeństw. Kto je zaatakuje, może sparaliżować całe narody - mówił w ubiegłym roku niemiecki minister obrony Boris Pistorius. Działania Rosji stanowią fundamentalne zagrożenie dla nas wszystkich, zwłaszcza w kosmosie. Zagrożenie, którego nie możemy dłużej ignorować - dodawał.