Sytuacja na rynku ropy daleka od stabilizacji. Ceny znów znacząco wzrosły w czwartek. Powodem są sprzeczne informacje płynące z USA i Iranu dotyczące ewentualnego zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie - podają maklerzy.

REKLAMA

  • Ceny ropy naftowej mocno rosną w czwartek, reagując na sprzeczne sygnały z USA i Iranu.
  • Biały Dom ostrzega: jeśli Iran nie zawrze porozumienia, prezydent Trump jest gotów "rozpętać piekło".
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 92,25 USD - wyżej o 2,14 proc.

Brent na ICE na V jest wyceniana po 104,29 USD za baryłkę, wyżej o 2,03 USD i po stracie w środę ponad 2 proc.

Leavitt: Prezydent Trump nie blefuje

Jeśli Iran nie zaakceptuje realiów obecnej sytuacji, jeśli nie zrozumie, że został pokonany militarnie, prezydent Trump dopilnuje, aby został uderzony mocniej niż kiedykolwiek wcześniej - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas środowego briefingu w Białym Domu.

Prezydent Trump nie blefuje i jest gotów rozpętać piekło. Iran nie powinien ponownie mylnie oceniać sytuacji - dodała. Potwierdziła również, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Rzeczniczka powiedziała, że siły USA uderzyły dotąd w 9 tys. celów w Iranie, w tym ostatnio również w podziemne magazyny z pociskami przeciwokrętowymi nieopodal Cieśniny Ormuz. Jak stwierdziła, zniszczenie ponad 140 irańskich okrętów oznacza, że operacja Epicka Furia jest najbardziej niszczycielska od czasu II wojny światowej.

Iran: Nie zamierzamy negocjować

Tymczasem szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ogłosił w środę, że jego państwo zamierza dalej walczyć z USA i Izraelem.

W wywiadzie dla państwowej telewizji zaprzeczył, by trwały rokowania pokojowe z USA, i zaznaczył, że takie negocjacje byłyby przyznaniem się do porażki.

Teraz nasze stanowisko to kontynuacja oporu. (...) Nie zamierzamy negocjować, jak dotąd nie odbyły się żadne negocjacje, nasze stanowisko jest tutaj bardzo zasadnicze (...). Mówienie teraz o negocjacjach byłoby przyznaniem się do porażki - powiedział Aragczi.

Pięć warunków Iranu

Tymczasem państwowa Press TV, powołując się na informacje anonimowego, wysokiego rangą urzędnika ds. bezpieczeństwa, podała 5 warunków, jakie muszą spełnić USA i Izrael, aby zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie:

1. całkowite zaprzestanie "agresji i zabójstw" ze strony wroga,

2. ustanowienie konkretnych mechanizmów, które zapobiegną ponownemu wybuchowi wojny w Republice Islamskiej,

3. gwarantowana i jasno określona wypłata odszkodowań i reparacji wojennych,

4. zakończenie wojny na wszystkich frontach i dla wszystkich grup oporu zaangażowanych w regionie,

5. międzynarodowe uznanie i gwarancje dotyczące suwerennego prawa Iranu do sprawowania władzy nad Cieśniną Ormuz.

Opłaty za transport przez Ormuz?

Irański parlament pracuje już nad projektem ustawy, aby wdrożyć opłaty za transport przez Ormuz - podała agencja Fars. Plan ma zostać sfinalizowany w przyszłym tygodniu.

Zakłócenia w cieśninie Ormuz doprowadziły w ciągu ostatnich tygodni do przymusowego wstrzymania produkcji ropy naftowej w Zatoce Perskiej. Do tego ucierpiały też rafinerie w tym regionie.

W rezultacie tego ceny ropy gwałtownie wzrosły, a notowania Brent w tym tygodniu przekraczały 114 USD za baryłkę.

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa bada tymczasem, co oznaczałby potencjalny skok notowań ropy do 200 USD za baryłkę dla amerykańskiej gospodarki - podają źródła zaznajomione ze sprawą.

Jest to sygnał, że wysocy rangą urzędnicy USA analizują możliwe skutki ekstremalnych scenariuszy wojny z Iranem.