Bill Clinton przez sześć godzin odpowiadał na pytania komisji Izby Reprezentantów dotyczące jego relacji z Jeffreyem Epsteinem. Były prezydent zapewniał, że nie zrobił nic złego, a wśród tematów pojawiły się m.in. zdjęcia z roznegliżowanymi kobietami.

REKLAMA

  • Bill Clinton przez sześć godzin zeznawał przed komisją Izby Reprezentantów ws. kontaktów z Jeffreyem Epsteinem, zaprzeczając jakimkolwiek wykroczeniom.
  • Przesłuchanie dotyczyło m.in. wspólnych podróży, wizyt w Białym Domu oraz zdjęć z roznegliżowanymi kobietami.
  • Przewodniczący komisji nadzoru Izby Reprezentantów James Comer poinformował, że były prezydent USA odpowiedział na wszystkie pytania, ale nie rozwiał wszystkich wątpliwości.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Według przewodniczącego komisji nadzoru Izby Reprezentantów Jamesa Comera Bill Clinton miał 27 razy podróżować samolotem Jeffreya Epsteina i 17 razy zapraszać go do Białego Domu.

Przesłuchanie byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych trwało nieco krócej niż dzień wcześniej przesłuchanie jego żony, Hillary Clinton. W przeciwieństwie do niej Bill Clinton nie rozmawiał z dziennikarzami po zakończeniu przesłuchania w Chappaqua w stanie Nowy Jork, gdzie mieszka była pierwsza para.

Comer poinformował, że Clinton odpowiedział na wszystkie pytania, ale nie rozwiał wszystkich wątpliwości. Jestem pewien, że po opublikowaniu filmu nie tylko wy, ale i wielu Amerykanów będzie miało więcej pytań dotyczących niektórych odpowiedzi, które zostały udzielone - powiedział.

Nagranie z przesłuchania ma zostać opublikowane w ciągu doby.

Kontrowersje wokół zeznań

W trakcie przesłuchania Clinton miał zeznać, że "prezydent Trump nigdy nie powiedział mu niczego, co mogłoby go skłonić do myślenia, że był zamieszany" w przestępstwa Epsteina. Demokraci obecni na sali podważali te twierdzenia, wskazując, że Clinton zeznał również, iż Trump zakończył przyjaźń z Epsteinem z powodu sporu o grunty (obaj mieszkali w Palm Beach na Florydzie), co stoi w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami Trumpa.

Jak informuje "New York Times", Clinton odpowiadał także na pytania dotyczące zdjęć z akt sprawy Epsteina, na których widać go w towarzystwie miliardera i roznegliżowanych kobiet. W odniesieniu do jednego ze zdjęć, na którym siedzi w jacuzzi, Clinton miał zeznać, że nie uprawiał seksu z kobietą, która była z nim w wannie.

Nowy precedens w Kongresie

Piątkowe przesłuchanie Clintona to pierwsza taka sytuacja z udziałem byłego prezydenta USA od czasów Geralda Forda, który stawał przed komisją Kongresu w latach 70. XX wieku. Wiceszef komisji ds. nadzoru, demokrata Robert Garcia, wezwał także Donalda Trumpa do złożenia zeznań w sprawie Epsteina.

Republikanie ustanowili nowy precedens, którym jest wzywanie prezydentów i byłych prezydentów do składania zeznań. (...) Teraz prosimy i żądamy, aby prezydent Trump oficjalnie stawił się i złożył zeznania przed komisją nadzoru. Pojawia się on w aktach Epsteina, obok Jeffreya Epsteina i Ghislaine Maxwell więcej razy niż ktokolwiek inny - powiedział.

Donald Trump odniósł się do sprawy, przyznając, że nie podoba mu się przesłuchiwanie byłego prezydenta i dodał, że "lubi" Clintona.