Z kanadyjskich sklepów wycofano ponad półtora tysiąca rodzajów produktów z wołowiny, które dostarczyła jedna z tamtejszych firm. Mięso jest bowiem skażone bakterią E.coli. To największa tego typu operacja w historii Kanady.

REKLAMA

W Kanadzie potwierdzono już przypadki zachorowań związanych z produktami firmy XL Foods, zajmującej się przetworem i dystrybucją wołowiny. Mieszcząca się w Brooks w prowincji Alberta przetwórnia mięsa została zamknięta. Na miejscu cały czas pracują inspektorzy kanadyjskiej Agencji Inspekcji Żywności.

Sprawa ma jednak wymiar nie tylko sanitarny i gospodarczy, ale także polityczny. Na razie bowiem nikt z rządu oficjalnie nie wytłumaczył, dlaczego kanadyjska inspekcja sanitarna najpierw wstrzymała transporty z XL Foods do Stanów Zjednoczonych, a dopiero trzy dni później do sklepów kanadyjskich.

XL Foods eksportowała swoje produkty do 41 stanów USA. Amerykańskie służby graniczne oraz kanadyjska inspekcja sanitarna wykryły bakterię E.coli w partii mięsa miesiąc temu. Kontrolerzy zaczęli sprawdzać inne partie i 13 września CFIA wydała producentowi zakaz eksportu do USA. Jednak dopiero trzy dni później o zagrożeniu powiadomiono kanadyjskich konsumentów. Samą przetwórnię w Albercie zamknięto dopiero 27 września.

Kolejne skażenie mięsa


Poprzedni przypadek skażenia produktów mięsnych na dużą skalę miał miejsce w Kanadzie cztery lata temu w zakładach Maple Leaf Foods w Toronto. Wówczas zachorowało kilkaset osób.