Wielka akcja służb i spektakularny finał śledztwa – tak można podsumować działania, które doprowadziły do rozbicia jednej z siatek produkujących i sprzedających narkotyki w Polsce. Przez kilka lat grupa działała niemal niezauważona, korzystając z nowoczesnych technologii i ukrytych zakamarków internetu. W ich ofercie znajdowały się nie tylko tradycyjne substancje psychoaktywne, ale także nowoczesne produkty, takie jak waporyzatory, ciastka czy batony nasączone THC i HHC.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jak działała grupa?

Grupa przestępcza, którą rozpracowali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działała na terenie całego kraju od 2021 do 2024 roku. Jej członkowie postawili na nowoczesność i konspirację - produkcja odbywała się w wynajmowanych mieszkaniach, a sprzedaż prowadzona była wyłącznie przez zamknięte fora i platformy Darknetu. To właśnie tam, wśród anonimowych użytkowników, rozkwitał nielegalny handel produktami zawierającymi substancje psychoaktywne.

W grupie panował ścisły podział ról. Jedni zajmowali się przygotowywaniem roztworów z THC i HHC, inni odpowiadali za konfekcjonowanie ich do pojedynczych waporyzatorów przy użyciu specjalistycznych urządzeń. Kolejni członkowie grupy nasączali ciastka i batony, dbając o to, by każdy produkt miał odpowiednią dawkę substancji. Ostatni etap to sprzedaż i wysyłka - zamówienia były realizowane przez internet, a przesyłki nadawano z różnych miejsc w kraju, często korzystając z automatów paczkowych.

Spektakularne zatrzymania

Finał tej historii rozegrał się w kilku miastach jednocześnie. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali łącznie 10 osób, z których aż osiem trafiło do tymczasowego aresztu. Wśród zatrzymanych znalazła się osoba, która - mimo wcześniejszego zatrzymania i zwolnienia z aresztu - po kilku miesiącach wróciła do przestępczej działalności.

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli ogromne ilości narkotyków: mefedron, klefedron, kokainę, amfetaminę, marihuanę, haszysz, a także płynne substancje z HHC i THC. Ujawniono też dwie profesjonalne linie technologiczne - jedna służyła do napełniania waporyzatorów, druga do nasączania wyrobów spożywczych.

Skala produkcji robi wrażenie: ponad 13,5 tysiąca gotowych do sprzedaży waporyzatorów, ponad 1300 batonów i ponad 2500 ciastek z substancjami psychoaktywnymi. Wszystko to miało trafić do odbiorców w całej Polsce.

Konspiracja na najwyższym poziomie

Grupa dbała o każdy szczegół, by utrudnić wykrycie swojej działalności. Przesyłki dostarczano w sposób konspiracyjny - często korzystano z szybkich urządzeń przypominających elektryczne hulajnogi, a osoby zaangażowane w dostarczanie paczek były starannie zamaskowane. Sprzedaż odbywała się wyłącznie przez zamknięte platformy, a płatności realizowano w kryptowalutach, co dodatkowo utrudniało śledzenie przepływu pieniędzy.

Produkty oferowane przez grupę - zarówno w formie wyrobów spożywczych, jak i waporyzatorów - zawierały THC i HHC, czyli substancje o silnym działaniu psychoaktywnym. Ich zażywanie niesie poważne konsekwencje zdrowotne: od zaburzeń świadomości, przez problemy z pamięcią i koncentracją, aż po stany lękowe, psychozy i uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest spożywanie tych substancji w formie ciastek czy batonów - w takiej postaci bardzo trudno kontrolować dawkę, co znacząco zwiększa ryzyko przedawkowania i trwałych szkód dla zdrowia.