Anna Adamiak z Prokuratury Krajowej przekazała nowe informacje ws. dzisiejszych czynności w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Jak podkreślała, nie mają one związku z funkcjonowaniem KRS, a dotyczą Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców.
Prokurator Anna Adamiak podkreśliła, że dzisiejsze czynności realizowane są w oparciu o postanowienie z 14 stycznia wydane w postępowaniu prowadzonym w wydziale spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Jest to postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu - przekazała.
Adamiak zwróciła uwagę, że biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mieści się w tym samym budynku co siedziba Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie oznacza to, że dzisiejsze działania mają cokolwiek wspólnego z funkcjonowaniem KRS.
Czynności procesowe przeprowadzane są wyłącznie w pomieszczeniach zajmowanych przez biuro rzecznika dyscyplinarnego. Nie obejmują one swoim zasięgiem pomieszczeń związanych z działalnością Krajowej Rady Sądownictwa i w żaden sposób nie naruszają autonomii tego organu - zapewniła.
Adamiak wyjaśniła, że śledczy badają sprawę przywłaszczenia funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców przez osoby odwołane z tych stanowisk. Miały one także ukrywać dokumenty dotyczące postępowań dyscyplinarnych i odmawiać wydawania ich.
Ustaleni sędziowie nadal podejmowali - jako osoby nieuprawnione - czynności należące do wyłącznej kompetencji rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych. Jednocześnie, mimo wielokrotnych wezwań kierowanych przez nowo powołanych rzeczników dyscyplinarnych oraz tzw. rzeczników dyscyplinarnych ad hoc, akta postępowań dyscyplinarnych nie zostały wydane osobom uprawnionym - relacjonowała rzeczniczka Prokuratora Generalnego.
Prokurator wielokrotnie zwracał się do sekretariatu rzecznika dyscyplinarnego, jak i do sędziów, byłych rzeczników, o przekazanie akt postępowań dyscyplinarnych. Do chwili obecnej akta te nie zostały udostępnione prokuratorowi, przy czym nie wskazano żadnej podstawy prawnej ani racjonalnej przyczyny takiego stanu rzeczy - dodała Adamiak. Dzisiejsze czynności mają na celu właśnie zabezpieczenie tych dokumentów.