Prawdziwy szok przeżyła para, która chciała już po rozwodzie dokonać podziału swojego majątku. W Sądzie Rejonowym w Giżycku dowiedziała się, że podziału nie będzie, bo wyrok w sprawie rozwodowej nie istnieje. Wydał go bowiem tzw. neosędzia. Na sprawę opisaną przez portal prawo.pl zareagował już minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- Para nie mogła podzielić majątku po rozwodzie, bo Sąd Rejonowy w Giżycku uznał, że wyrok rozwodowy nie istnieje.
- Powodem decyzji było to, że orzeczenie wydał tzw. neosędzia.
- Jak dokładnie na tę sprawę zareagował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek? Dowiesz się z tego artykułu.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
Rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak w rozmowie z serwisem prawo.pl przekazał, że postanowienie zostało wydane 12 stycznia i jest nieprawomocne. Jak dodał, sędzia z Sądu Rejonowego w Giżycku oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, bo uznał, że orzeczenie o rozwodzie jest nieistniejące. W składzie, który orzekał o rozwodzie, zasiadał bowiem tzw. neosędzia.
W nieoficjalnych rozmowach z prawo.pl sędziowie cywilni, rodzinni, ale też sędziowie Sądu Najwyższego mówią, że to nie pierwsze takie postanowienie dotyczące spraw okołorozwodowych czy rodzinnych.
Znana jest linia orzecznicza wydziałów cywilnych Sądu Rejonowego i Okręgowego w Olsztynie, które uznają za nieistniejące postanowienia i wyroki z zakresu prawa rodzinnego - mówi jeden z sędziów z SN. I dodaje, że pełnomocnicy stron radzą nawet swoim klientom, których sprawy toczą się przed tamtejszymi sądami, by z ostrożności procesowej np. najpierw rozwiązywali kwestie związane z rozdzielnością majątkową, podziałem majątku, nie czekając z tym na wyrok rozwodowy.
Na doniesienia prawo.pl zareagował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Sprawa, w której wyrok rozwodowy został uznany za nieistniejący z powodu udziału neosędziego, pokazuje coś bardzo niepokojącego" - przyznał we wpisie na platformie X.
"Kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli. W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego" - dodał.
Żurek podkreślił, że "wadliwe powołania sędziowskie z lat 2018-2025 realnie destabilizują orzecznictwo, generują chaos w sądach i prowadzą do sytuacji, w których ludzie po latach nie wiedzą czy ich wyroki istnieją".
Jak zaznaczył minister, "obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo".
Minister sprawiedliwości stwierdził, że problem musi zostać rozwiązany systemowo "przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych". Jak dodał, w tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad przygotowanymi przez jego resort projektami ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS.
Sprawa, w ktrej wyrok rozwodowy zosta uznany za nieistniejcy z powodu udziau neosdziego, pokazuje co bardzo niepokojcego.Kryzys zwizany z neosdziami wchodzi dzi w najwraliwsze obszary ycia obywateli. W sprawy rodzinne, majtkowe, w podstawowe poczucie bezpieczestwa...
w_zurekJanuary 19, 2026