W Sejmie decydują się losy rządu, echa tych wydarzeń docierają także do Brukseli. Choć Komisja Europejska nie komentuje przepychanek politycznych w Warszawie, to - jak dowiedziała się korespondentka RMF - unijni urzędnicy z niepokojem obserwują wydarzenia na Wiejskiej.

REKLAMA

Urzędnikom Komisji Europejskiej zależy przede wszystkim na stabilności w Polsce – chodzi głównie o dalsze przygotowanie naszego kraju do członkostwa w UE.

Jak wiele jest do zrobienia, pokazał ostatnio raport KE w sprawie realizacji zobowiązań negocjacyjnych. Przypomni o tym wkrótce w specjalnym liście ostrzegawczym dyrektor generalny ds. poszerzenia Eneko Landaburu.

Rozmówcy brukselskiej korespondentki RMF obawiają się rozwiązania Sejmu i długiego okresu niepewności związanej z tworzeniem nowego rządu. Przypominają, że jeszcze ponad 60 ustaw do uchwalenia.

Problem jest także z wcielaniem w życie tych ustaw, które już zostały przyjęte przez Sejm. Urzędnicy KE przypominają, że konieczna jest także reforma finansów publicznych. W przeciwnym razie, po wpłaceniu pierwszej raty składki członkowskiej do kasy UE, może dojść do załamania budżetu.

17:40