Komisja Europejska zaakceptowała czwarty wniosek Polski o płatność w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Do naszego kraju trafi 7,2 miliarda euro. To kolejna transza środków, które mają wspierać odbudowę gospodarki po pandemii oraz realizację kluczowych reform i inwestycji.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Decyzja Komisji Europejskiej oznacza, że Polska spełniła wymagane warunki i może liczyć na dalsze wsparcie finansowe z unijnego Funduszu Odbudowy. Warunkiem wypłacenia tych środków była m.in. reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w celu rozszerzenia jej uprawnień.

Większa ochrona pracowników była jednym z tzw. kamieni milowych. 2 kwietnia 2026 r. prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o reformie PIP, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Reforma nadaje PIP uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.

Poza reformą PIP w ramach tej transzy płatności kamienie milowe i cele obejmowały odblokowanie inwestycji w wodór (przeznaczenie ponad 500 mln euro dotacji na stymulowanie wzrostu sektora prywatnego w zakresie produkcji wodoru odnawialnego i niskoemisyjnego), wdrażanie autobusów bezemisyjnych (wprowadzenie ponad 1 tys. autobusów elektrycznych lub wodorowych oraz trolejbusów) oraz rozszerzenie dostępu szerokopasmowego (łączenie słabo obsługiwanych "białych plam", w których inwestycje prywatne są niewystarczające).

KE pozytywnie oceniła wniosek o płatność także w związku z reformami związanymi z przyspieszeniem procesów restrukturyzacji w szpitalach i zwiększeniem udziału usług opieki ambulatoryjnej w stosunku do hospitalizacji, a także ustanowieniem Krajowej Sieci Kardiologicznej, w ramach której przewidziane jest klasyfikowanie szpitali według poziomów opieki, ustalanie znormalizowanych protokołów diagnostycznych i terapeutycznych oraz wdrażanie systemu monitorowania jakości usług kardiologicznych.

Kiedy Polska dostanie pieniądze?

"A w tym roku absolutny rekord: 100 000 000 000 zł trafi na inwestycje z KPO" - napisała minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na platformie X. Jak dodała, pieniądze mają wpłynąć do Polski na "dzień dziecka", czyli 1 czerwca.

Po wydaniu pozytywnej opinii KE - zgodnie z procedurą - musi zwrócić się o ocenę reprezentantów krajów członkowskich, którzy będą mieli na to miesiąc. Potem KE będzie mogła wypłacić Polsce pieniądze.

To nie jest ostateczna kwota

Komisja Europejska poinformowała w komunikacie, że zaakceptowany wniosek o płatność zwiększy kwotę środków wypłaconych Polsce w ramach funduszu odbudowy do 34,15 mld euro, co stanowi 62,4 proc. wszystkich środków przewidzianych w polskim KPO. KE podała też, że Polska zrealizowała 61 proc. wszystkich kamieni milowych i celów określonych w planie.

To już czwarta płatność z KPO dla Polski. Łączna suma środków przekazanych Polsce w ramach KPO przekroczyło 65 miliardów euro. Polska planuje w tym roku wystąpić z jeszcze jednym wnioskiem o płatność.

Termin na realizację KPO minie dla wszystkich państw unijnych w tym roku. By zamknąć fundusz odbudowy z końcem roku, państwa członkowskie muszą zrealizować wszystkie zaległe cele i zadania do sierpnia 2026 r. i złożyć ostatnie wnioski o płatność do końca września.