Czy Polacy planują wyjazdy w czasie ferii zimowych? Z badania przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że chce to zrobić 51 proc. z nas. Częściej wybieramy wyjazdy w obrębie kraju niż podróże za granicę.

REKLAMA

Ferie w Polsce czy za granicą?

W tegorocznym sezonie zimowym wyjechać na wypoczynek przynajmniej raz chce 51 proc. dorosłych Polaków.

27 proc. badanych spędzi zimowy urlop wyłącznie w Polsce. 11 proc. zadeklarowało, że planuje tylko podróże zagraniczne, a 7 proc. ma zamiar wyjechać zarówno do miejsc położonych w kraju, jak i za granicę. 7 proc. respondentów nie podjęło jeszcze decyzji, ile razy i dokąd wyjedzie, ale stwierdziło, że ma takie plany.

Tylko jeden zimowy wyjazd na wypoczynek planuje 29 proc. badanych. 16 proc. chce wyjechać co najmniej 2 razy.

Gdzie będziemy wypoczywać w czasie ferii zimowych?

Jeśli chodzi o kierunki wyjazdów, największą popularnością cieszą się polskie góry - wybiera się tam 31 proc. Polaków wyjeżdżających turystycznie w sezonie zimowym. Nad polskie morze lub do miasta zamierza wyjechać po 19 proc. spośród tych, którzy na swój główny wyjazd udadzą się w kraju.

Najczęściej planowana długość wypoczynku w Polsce to 4-7 dni - tak wskazała połowa respondentów. Co trzeci ankietowany planuje krótszy, 2- lub 3-dniowy wyjazd.

83 proc. planujących wyjazd rekreacyjny w Polsce skorzysta z płatnej bazy noclegowej. Pełny pakiet pobytowy, na który składa się nocleg, wyżywienie i / lub inne usługi, zamierza wykupić jedynie 31 proc. U rodziny chce zatrzymać się 12 proc. osób.

Ta grupa będzie wypoczywać dłużej

Wyjeżdżający za granicę przeciętnie wypoczywać będą dłużej niż ci, którzy spędzą urlop w kraju. 52 proc. wyjedzie na 4 do 7 dni, a 24 proc. - na 8 do 10 dni. Wyjazd na 11-14 dni zaplanowało 9 proc. Krótki, 2- lub 3-dniowy wyjazd przewiduje 10 proc. respondentów w tej grupie.

Przeciętne koszty wyjazdów zagranicznych są wyższe niż krajowych. 62 proc. wyjeżdżających za granicę planuje wydać powyżej 2 tys. zł na osobę. Co piąty respondent w tej grupie planuje wydać powyżej 5 tys. zł, natomiast 6 proc. chce się zmieścić w kwocie poniżej 1 tys. zł.