Wspólne działania ABW oraz funkcjonariuszy CBŚP zapobiegły tragedii. W Płocku został zatrzymany 47-letni mężczyzna, u którego w mieszkaniu znaleziono substancje do produkcji materiałów wybuchowych oraz już gotowe materiały wybuchowe. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM, zatrzymany miał w mieszkaniu 27 kilogramów trotylu. Mężczyzna chciał wysadzić blok, w którym mieszkał.

REKLAMA

27 kilogramów trotylu miał w mieszkaniu zatrzymany dziś 47-letni mieszkaniec Płocka - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM, Krzysztof Zasada. Jak się okazuje, to tylko część materiałów zabezpieczonych tam przez funkcjonariuszy CBŚP i ABW. Według śledczych - to mieszkanie miało być bombą zdetonowaną w bloku. Policjanci zastali na miejscu mnóstwo materiałów wybuchowych i odczynników - były one nawet w lodówce.

Odkryto też przy ścianach specjalne konstrukcje podłączone do zasilania - miały prawdopodobnie wspomagać detonację.

Według śledczych materiały wybuchowe w mieszkaniu 47-latka były gotowe do zdetonowania, a eksplozja byłaby w stanie zniszczyć cały budynek. Mężczyzna gromadził niebezpieczne substancje od dłuższego czasu.

Funkcjonariusze podkreślają, że zatrzymany 47-latek miał specjalistyczne wykształcenie, dzięki któremu posiadał wiedzę o konstruowaniu materiałów wybuchowych. Po uzyskaniu informacji o planach podejrzanego podjęto błyskawiczną decyzję, by go zatrzymać. Mężczyzna już usłyszał zarzuty związane z nielegalnym gromadzeniem materiałów wybuchowych oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia, które zagraża życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - poinformował rzecznik KGP.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

W bloku w Płocku znaleziono materiały wybuchowe

Materiały wybuchowe znaleziono w mieszkaniu na 10. piętrze bloku przy ulicy Kossobudzkiego w Płocku. Przez kilka godzin trwało ich zabezpieczanie i wynoszenie z lokalu. W związku z tą akcją, jeszcze przed jej rozpoczęciem, koło bloku zatrzymano mężczyznę, który zajmował przeszukiwane mieszkanie.

Ewakuowano blok, przedszkole i szkołę

Na czas akcji policji ewakuowano mieszkańców bloku oraz dzieci z pobliskiej szkoły i przedszkola - to w sumie 160 osób.

Część z ewakuowanych mieszkańców bloku poszła do pracy, część znalazła schronienie u rodzin i znajomych. Z przedszkola kilkoro dzieci odebrali rodzice. Miasto podstawiło też autokary, w których można było poczekać na powrót do domu. Po godzinie 12:00 ewakuowani wrócili już do swoich mieszkań.

Przed godziną 11:00 Centralne Biuro Śledcze Policji przeszukało również teren ogródków działkowych, gdzie znaleziono podejrzane substancje. Ich skład zostanie przebadany pod kątem tego, czy są one niebezpieczne.