Skończył się okres ochronny dla warszawskich kierowców. Od świtu na Powiślu obowiązuje całkowicie zmieniona organizacja ruchu. To wszystko związane jest z przeciekiem na budowie metra i zamknięciem tunelu Wisłostrady. Co gorsza, jak wynika z miejskich statystyk, do stolicy wróciła już z wakacji większość mieszkańców. Trzeba więc szykować się na korki.

REKLAMA

Zmiany w ruchu wprowadzone w Warszawie to prawdziwa rewolucja. Powiśle najlepiej jest omijać szerokim łukiem. Jadąc Wisłostradą z Ursynowa na Żoliborz będziemy musieli skręcić przed mostem Poniatowskiego w lewo i jechać tak, jakbyśmy chcieli poruszać się pod prąd. Potem zostaniemy skierowani na szybko położonym asfaltem pod Centrum Nauki Kopernik. Tam również dotrzemy drogą, którą normalnie jedziemy w przeciwnym kierunku. Taka organizacja ruchu sprawia wielu kierowcom kłopoty, ale nie ma co im się dziwić.

Podróż w drugą stronę, czyli z Źoliborza na Ursynów to również atrakcje. Trzeba skręcić w Karową i potem Browarną, Topiel i Kruczkowskiego do ulicy Ludnej.

Ważna zmiana dotyczy także kierowców jadących Mostem Poniatowskiego. Nie ma możliwości zjechania z niego na Mokotów i Ursynów. Można skręcić tylko na Łomianki i Żoliborz, dlatego, że droga jest jednokierunkowa.

Po tej drodze zazwyczaj jechało się w drugą stronę / Krzysztof Berenda / RMF FM
Wyjazd spod Centrum Nauki Kopernik, nową drogą na Wisłostradę / Krzysztof Berenda / RMF FM
Znaki informujące kierowców o objazdach / Krzysztof Berenda / RMF FM
Zjazd z mostu Poniatowskiego na Wisłostradę. Kierowcy są zdezorientowani. Muszą jechać pod prąd, zupełnie inaczej niż normalnie. To stwarza problemy i ryzyko wypadku / Krzysztof Berenda / RMF FM
Skrzyżowanie Tamki i Wybrzeża Kościuszkowskiego. Kierowcy wyjeżdżają "na czołówkę". Żeby uniknąć kolizji albo nawet wypadku trzeba jechać powoli i bardzo dokładnie się rozglądać / Krzysztof Berenda / RMF FM