Na polsko-białoruskiej granicy powstało już prawie 15 kilometrów ogrodzenia - poinformowało w środę Ministerstwo Obrony Narodowej. Jak zaznaczono, działania Straży Granicznej wspiera około 2 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego.

REKLAMA

Na polsko - białoruskiej granicy powstało już prawie 15 km ogrodzenia. @Straz_Graniczna wspiera około 2000 żołnierzy #WojskoPolskie�������� pic.twitter.com/wGzFpoh007

MON_GOV_PLSeptember 1, 2021

Na polsko - białoruskiej granicy powstało już prawie 15 km ogrodzenia. @Straz_Graniczna wspiera około 2000 żołnierzy #WojskoPolskie - czytamy we wpisie MON na Twitterze.

Rzecznik prasowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej mjr Marek Nabzdyjak informował PAP, że wojsko ma granicy z Białorusią buduje dziennie 3 km ogrodzenia. W poniedziałek rano gotowy był odcinek o długości 12,5 km. W pierwszym etapie zaplanowana jest budowa 150 km odcinka. W planach jest też przewidziany kolejny etap budowy o długości 97 km.

Budowę płotu na granicy szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział w zeszły poniedziałek. Ogrodzenie zaczęto instalować tydzień temu w regionie wsi Zubrzyca Wielka w woj. podlaskim. Ustawiany przez wojsko płot składa się z trzech warstw drutu ostrzowego (concertina) ułożonych pierścień na pierścieniu. Słupki będące podstawę dla concertiny są wkopane w ziemię na ponad metr. Płot ma wysokość 2,5 metra. Pod płotem, po zewnętrznej stronie leżą trójwarstwowe zasieki, które utrudniają podejście do ogrodzenia.

Płot, który obecnie powstaje, ma charakter tymczasowy. Dzięki temu możliwe było natychmiastowe rozpoczęcie budowy, bez konieczności przeprowadzania długotrwałych procedur. W innym przypadku powstawanie ogrodzenia trwałoby kilkanaście miesięcy. Budowa ogrodzenia odbywa się w bardzo szybkim tempie. W zaledwie 3 dni stanęło już ponad 10 km płotu. Dzięki temu w krótkim czasie granica polsko-białoruska zostanie uszczelniona - oświadczył w zeszłym tygodniu resort obrony.

Sytuacja na granicy

Od około trzech tygodni po białoruskiej stronie granicy koczuje grupa migrantów. Przejście do Polski uniemożliwiają im Straż Graniczna, policja i wojsko. Według informacji Straży Granicznej w obozowisku jest 24 osób m.in. z Iraku. Fundacja Ocalenie zapewnia z kolei, że są to 32 osoby z Afganistanu.

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zarzucają Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na ich terytorium w ramach tzw. wojny hybrydowej. We wspólnym oświadczeniu premierzy Polski i krajów bałtyckich ocenili, że kryzys na granicach z Białorusią został zaplanowany i systematycznie zorganizowany przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Wezwali też władze białoruskie do zaprzestania działań prowadzących do eskalacji napięć.

Komisja Europejska uważa, że sytuacja na polsko-białoruskiej granicy nie jest kwestią migracji, lecz agresji na Polskę. KE już rozpoczęła przygotowania kolejnego pakietu sankcji przeciwko reżimowi w Mińsku właśnie w związku z tym celowym wywoływaniem kryzysu migracyjnego.

Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Polska musi zapewnić koczującym przy granicy imigrantom żywność, ubrania, opiekę medyczną i, jeśli to możliwe, tymczasowe schronienie.

Białoruś odmówiła jednak Polsce zgody na wpuszczenie na jej terytorium konwoju z pomocą humanitarną dla migrantów.