Od nagan aż do wyrzucenia z pracy z zakazem wykonywania zawodu – takie kary grożą nauczycielom i byłem dyrektorowi gimnazjum w Gdańsku. Dwa tygodnie temu 14-letnia Ania popełniła samobójstwo po tym, jak jej koledzy na lekcji napastowali ją seksualnie.

REKLAMA

Czy i jaką odpowiedzialność za te wydarzenia ponoszą nauczyciele i dyrekcja szkoły, wyjaśnia już rzecznik dyscypliny oświaty. Swoje wnioski przedstawi on komisji dyscyplinarnej, a ta zdecyduje o ewentualnych karach.

A te grożą byłemu już dyrektorowi szkoły, nauczycielce języka polskiego, która wyszła z klasy przygotowywać szkolną akademię i nauczycielowi, który pod jej nieobecność miał zająć się dziećmi.

Szkoła pracuje w miarę „normalnie”, ale z nauczycielami, uczniami a nawet ich rodzicami pracują psychologowie, wciąż działa sztab kryzysowy. Władze samorządowe nie wykluczają, że klasa 2f zostanie rozwiązana, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od opinii specjaistów.