Tylko do końca września na Mazurach odnotowano aż 1995 przestępstw popełnionych przez nieletnich. Dla porównania na Dolnym Śląsku od początku roku policjanci zanotowali tylko pojedyncze przypadki przestępczości wśród nieletnich. Skąd ta różnica? Czy tylko w policyjnych statystykach?

REKLAMA

Na Warmii i Mazurach szkolnictwo jest bardzo rozproszone; nadzór nad gimnazjami i podstawówkami jest więc – po pierwsze – ograniczony. Drugi problem to ukrywanie patologicznych zjawisk w szkołach - dyrektorzy niechętnie dzielą się z policjantami informacjami o przestępstwach nieletnich. A to z kolei prowadzi do kumulacji takich zjawisk. Te niekorzystne statystyki to również wynik tego, że wielu przestępstw dokonują zorganizowane grupy nieletnich.

W Działdowie pojawił się pomysł, jak zmniejszyć przestępczość w szkołach. Uczniowie gimnazjum i najstarszych klas szkół podstawowych będą chodzić na wycieczki do poprawczaków. Mają się tam osobiście przekonać, jaka może spotkać je kara za różnego rodzaju przestępstwa.

Jak widać na Mazurach pomysły dopiero się rodzą, na Dolnym Śląsku - są już realizowane. Tam działają tzw. grupy prewencyjnego wsparcia, składające się z dyrektorów szkół, pedagogów, policjantów i strażników miejskich. Okazuje się, że pomagają także, przez wielu wyśmiewane - prelekcje na temat skutków łamania prawa. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Michała Szpaka: