Roman Giertych swoje, władze Gdańska swoje. Minister edukacji upiera się, by swój program „Zero tolerancji” przedstawić w gdańskim gimnazjum nr 2, gdzie uczyła się 14-letnia Ania, która popełniła samobójstwo po tym, jak upokorzyli ją koledzy z klasy.

REKLAMA

To miejsce symboliczne dla całej Polski. To nie jest tylko sprawa tego gimnazjum, to nie jest sprawa Gdańska - dowodzi Giertych. Dlatego właśnie tam powinny paść słowa, które chcę powiedzieć.

Wszędzie, tylko nie do tej szkoły - odpowiada Regina Białousów z wydziału edukacji Urzędu Miasta Gdańska. To nie jest dobry pomysł - podkreśla. Psychologowie twierdzą, że teraz musi nastąpić proces normalizacji życia szkoły - dodaje.

Zdaniem zastępcy prezydenta Gdańska Katarzyny Hall najwłaściwszym miejscem dla przedstawienia programu "Zero Tolerancji" byłaby konferencja dyrektorów gdańskich placówek edukacyjnych, którą zaplanowano pod koniec tygodnia w Krynicy Morskiej.