Mariusz Błaszczak nie przebierał w słowach na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. Wiceprezes PiS pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego przeciwników politycznych nazwał "barbarzyńcami". Była to odpowiedź na słowo "kłamca", które skandował tłum.
- Kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej odbyła się w napiętej atmosferze, bez udziału prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- Przeciwnicy miesięcznic skandowali słowo "kłamca"; Błaszczak nazwał ich "barbarzyńcami".
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Politycy PiS zgromadzili się przed pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej. Zabrakło Jarosława Kaczyńskiego, który wyszedł już ze szpitala po tygodniowych zmaganiach z ostrą infekcją, jednak wciąż dochodzi do formy. Obchody miesięcznic smoleńskich tradycyjnie przyciągają zarówno zwolenników, jak i przeciwników PiS, co sprawia, że wydarzenia odbywają się w wyraźnie napiętej atmosferze.
Przemówienie wygłosił w imieniu Kaczyńskiego wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak. Jak podkreślał, Imperium Rosyjskie stanowi obecnie największe zagrożenie dla Polski.
Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy chcą odbudować Imperium Rosyjskie. Tak było, kiedy Imperium Rosyjskie było czerwone. Wtedy, w Katyniu, Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu. Imperium Rosyjskie zawsze, czy było białe, czy czerwone, czy teraz putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża - mówił Błaszczak.
Przewodniczcy KP PiS @mblaszczak: Jak co miesic spotykamy si na placu Pisudskiego, by odda hod tym, ktrzy polegli pod Smoleskiem. Pamitamy: Rosj znw rzdz ludzie chccy odbudowa Imperium, ktre zawsze - czy biae, czy czerwone, czy putinowskie - miertelnie Polsce... pic.twitter.com/2qGT8QegCb
pisorgplFebruary 10, 2026
Obecni na placu przeciwnicy miesięcznic smoleńskich natychmiast zareagowali na słowa Błaszczaka i zaczęli skandować słowo "kłamca". Mariusz Błaszczak zdecydował się odpowiedzieć i nazwał ich "barbarzyńcami", uderzając przy tym w ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Niestety, nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze europejskiej, chrześcijańskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, propagandę putinowską. Niestety tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza. Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich? Czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie. Rozzuchwalał ich. Ale bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięży - zakończył krótkie wystąpienie wiceprezes PiS.