Stanisław Filosek, były tajny współpracownik SB w Nowej Hucie o pseudonimie „Kałamarz”, zeznawał przeciwko esbekom, którzy zmuszali go do donoszenia na kolegów – dowiedzieli się krakowscy reporterzy RMF.

REKLAMA

Były tajny współpracownik PRL-owskich służb bezpieczeństwa jest świadkiem Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Stanisław Filosek, który niedawno ujawnił swoją przeszłość, teraz zeznawał przeciwko osobom, które szantażem zmuszały go do donoszenia na kolegów z Huty im Lenina.

Filosek mówi o dwóch osobach, które „nad nim pracowały”. Wspomina, że straszono go kryminałem. - Straszyli, że mam teraz zdrowe ręce, a mogę mieć chore, że moja rodzina zdechnie z głodu - opowiada w rozmowie z reporterem RMF.

W styczniu Filosek zdecydował się ujawnić swoją przeszłość. Jak sam mówił, nie mógł już dłużej nerwowo znieść całej sytuacji; wcześniej jego nazwisko poznali koledzy z Huty. Mężczyzna donosił SB przez 7 lat, zwerbowano go najprostszymi metodami – zastraszeniem.