Irak jest solą w oku amerykańskiej administracji od ponad 12 lat. Poważne problemy z reżimem Saddama Husajna rozpoczęły się w sierpniu 1990 roku, gdy iracka armia dokonała inwazji na Kuwejt. Wtedy USA zebrały u swego boku potężną koalicję sojuszników, m.in. Francję i kraje arabskie. Dzisiaj Stany Zjednoczone nie mogą liczyć na tak szerokie poparci opinii międzynarodowej w czasie wojny z Irakiem.

REKLAMA

Gdy armia iracka dokonała ataku na Kuwejt w 1990 roku, Saddam Husajn -podobnie jak teraz - dostał ultimatum: wycofanie się z Kuwejtu lub wojna. Krótko po wygaśnięciu terminu ultimatum, 17 stycznia 1991 roku, kampanią nalotów rozpoczęła się operacja Pustynna Burza. Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej zakończyła się 28 lutego po stu dniach od wkroczenia wojsk lądowych.

W kwietniu ONZ ogłosiło zawieszenie broni po tym, jak Irak zgodził się na warunki rozejmu zawarte w rezolucji 687. Jednym z tych warunków było całkowite pozbycie się przez Irak broni masowego rażenia. Kolejne miesiące i lata upłynęły pod znakiem ONZ-towskich inspekcji. Inspektorzy szukali - Irak ukrywał.

Poważny kryzys nadszedł w roku 1998. Irak zerwał współpracę z inspektorami, a oni opuścili kraj. Kilkanaście godzin później rozpoczęła się kampania nalotów Pustynny Lis.

Irak ponownie znalazł się na celowniku po zamachach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton z 11 września 2001 roku. W styczniu roku ubiegłego prezydent George W. Bush zaliczył Irak - obok Iranu i Korei Północnej - do "światowej osi zła".

Napięcie stopniowo narastało. Wrzesień przyniósł wystąpienie prezydenta Busha na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, w którym amerykański prezydent oświadczył, że dla bezpieczeństwa całego świata konieczne jest rozbrojenie Iraku. W listopadzie Rada Bezpieczeństwa jednogłośnie przyjęła rezolucję 1441.

I na tym jej jednogłośność się skończyła. W poniedziałek USA, Wielka Brytania i Hiszpania zrezygnowały z głosowania nad kolejną rezolucją, dającą zielone światło dla wojny - Francja, a także Rosja, zagroziły bowiem wetem.

W poniedziałek prezydent Bush dał Saddamowi Husajnowi ostateczne ultimatum - 48 godzin na opuszczenie Iraku. Ultimatum wygasło o 2 w nocy czasu polskiego. Niecałe dwie godziny później rozpoczęły się pierwsze ataki na Bagdad.

FOTO: US Army

05:05