Lech Kaczyński wezwie Romana Giertycha na dywanik, ale grożenia palcem nie będzie. Prezydent spotkał się dziś ze środowiskiem rektorów szkół wyższych i obiecał im rozmowę ze zmieniającym zasady matur wicepremierem.

REKLAMA

Trudno na razie stwierdzić, czy zachowanie prezydenta oznacza jego poparcie dla maturalnej rewolucji, bo Lech Kaczyński był dziś wyjątkowo nierozmowny. Zapewniał tylko, że porozmawia z Giertychem, ale jak zaznaczył - niczego obiecać nie może, bo to nie są decyzje, które zapadają na skutek działań prezydenta.

Nie wiadomo także o co dokładnie prosili profesorowie wyższych uczelni, bo Lech Kaczyński nie dopuścił, by z dziennikarzami spotkał się szef Konferencji Rektorów Tadeusz Luty. Wiadomo jednak, że akademików rozsierdził pomysł „matur z łaski ministra” dla tych, którzy w tym roku oblali egzaminy.

Nie jest jednak jasne, czy środowiska akademickie poprą propozycję całkowitych zmian systemu maturalnego, o których dziś poinformował resort. Niektóre uczelnie są „za”, inne zgłaszają obiekcje, ale tak naprawdę dyskusja dopiero się zaczyna.