Kolejne wątpliwości dotyczące życiorysu Sławomira Skrzypka. Posłowie opozycji dopytują o współpracę kandydata na szefa NBP z Grzegorzem Wieczerzakiem. Skrzypek był jego pełnomocnikiem i doradcą, kiedy Wieczerzak szefował PZU Życie.

REKLAMA

W oficjalnym życiorysie Skrzypka nie ma ani słowa o jego współpracy z Wieczerzakiem. Z dokumentów przesłanych do Sejmu przez prezydenta można się jedynie dowiedzieć, że od 1998 roku Skrzypek był wiceszefem Fundusz Ochrony Środowiska:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

W tym samym roku został też pełnomocnikiem Grzegorza Wieczerzaka i w jego imieniu szefował towarzystwu Funduszy Inwestycyjnych.

Potwierdził to sam Wieczerzak podczas przesłuchań przed komisją śledczą. Ale wtedy temat szybko uciął Przemysław Gosiewski. Wczoraj dopytywał o to Skrzypka Zbigniew Chlebowski.

Na moje pytanie o współpracę z Wieczerzakiem, pan prezes Skrzypek przyznał się, że współpracował i pobierał niezłe sumy pieniędzy. Kandydat na szefa NBP tłumaczył, że w latach 90. Wieczerzak uważany był za najlepszego menadżera.

Czy politykom PiS-u nie przeszkadza ten fragment życiorysu. Na to pytanie próbowała znaleźć odpowiedź reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska. Posłuchaj:

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Liga Polskich Rodzin sprzeciwia się, by głosowanie w sprawie kandydatury Sławomira Skrzypka na prezesa Narodowego Banku Polskiego odbyło się w tym tygodniu. Jak poinformował Szymon Pawłowski z LPR, klub potrzebuje więcej czasu, by podjąć decyzję w tej sprawie.