Izrael postawiony w stan podwyższonego alarmu antyterrorystycznego dzień po zabiciu duchowego przywódcy Hamasu, Szejka Ahmeda Jassina. Wprowadzono całkowitą blokadę Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy. Wzmocnione środki bezpieczeństwa będą obowiązywały kilka tygodni.

REKLAMA

We wszystkich centrach handlowych w Izraelu pojawiły się dodatkowe patrole policji, zaostrzono też środki bezpieczeństwa w autobusach. Jak twierdzi policja, takie środki mogą obowiązywać nawet przez kilka tygodni.

Izraelski rząd zapowiedział, że operacje przeciwko terrorystom będą kontynuowane. Hamas został uznany - jak to określił izraelski minister obrony Shaul Mofaz - za "strategicznego wroga Izraela". A szef sztabu armii dodał: Jassin nie był żadnym przywódcą politycznym czy religijnym, lecz przywódcą terrorystycznym.

Mosze Jaalon przyznał, że w najbliższej przyszłości śmierć Jassina prawdopodobnie spowoduje nasilenie ataków na Izrael. W dalszej przyszłości oczekuje jednak umocnienia się palestyńskich sił umiarkowanych, zwłaszcza w zdominowanej obecnie przez Hamas Strefie Gazy. Jaalon zasugerował też, że przywódca Palestyńczyków Jaser Arafat i szef Hezbollahu Hasan Nasrallah również mogą zostać zgładzeni przez Izrael.

Palestyńczycy od wczoraj zapowiadają krwawy odwet za śmierć Jassina: To była ohydna zbrodnia przeciwko narodowi palestyńskiemu i przeciwko Hamasowi. Izraelski premier Ariel Szaron i jego rząd będą musieli zapłacić wysoką cenę za zabicie Szejka Ahmeda Jassina.

Izraelskie media wzywają mieszkańców kraju do wyjątkowej czujności. W nagłówkach dzisiejszych gazet pojawiają się przede wszystkim dwa słowa: "Groźba odwetu". Prasa popiera wczorajszą akcję zabicia Jassina, pyta jednak co dalej. Czy zasłużył na śmierć? Oczywiście. Pytanie, czy my zasłużyliśmy - pisze dziennik "Jedijot Aharonot”.

Podobnego zdania jest wielu mieszkańców Izraela: To miłe uczucie, że dokonaliśmy zemsty na człowieku odpowiedzialnym za śmierć tysięcy Izraelczyków. Z drugiej jednak strony ktoś wreszcie powinien położyć kres wzajemnemu zabijaniu się przez Żydów i Palestyńczyków. Próbowaliśmy już siłą, chyba najwyższy czas pomyśleć o pokojowych sposobach.

Posłuchaj relacji Elego Barbura, korespondenta RMF w Tel Awiwie.

19:15