Dzieci ze szkoły podstawowej w Działdowie na Warmii zatruły się siarkowodorem - takie są wyniki próbek przebadanych w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie. W maju tego roku w podstawówce w Działdowie doszło do serii zatruć. 80 uczniów i 2 nauczycieli miało mdłości i zawroty głowy, część trafiła do szpitala.

REKLAMA

Sprawą zajęła się prokuratura. Mimo, że w serii zatruć poszkodowanych zostało 82 osoby winowajcy nie ma i nie ma komu postawić zarzutów - twierdzi prokurator Lech Sienkiewicz.

Winny jest siarkowodór, którego woń była wyczuwalna w jednej z próbek osadu pobranego ze szkolnej kanalizacji. On właśnie powoduje takie objawy jakie wystąpiły u dzieci.

Przykrą woń kanalizacyjną wyczuwała też dyrektor działdowskiej podstawówki: Taki zapach kanalizacyjny nieświeżego powietrza w naszej szkole, wyczuwa się szczególnie w takich dniach zawiesistej, pochmurnej pogody.

Jest to wynik naturalnego procesu gnilnego występującego w kanalizacji – twierdzi prokurator i przytacza jedną z hipotez, że przed szkołą w kanalizacji mogło dojść do zatoru i wycieku siarkowodoru.

Pokrzywdzeni dostaną w najbliższych dniach powiadomienie o umorzeniu dochodzenia. Mają 7 dni na odwołanie się.

17:55