Tysiące ludzi bez pracy, tysiące hektarów zatrutej ziemi - to pozostałości po dawnym siarkowym gigancie Siarkopolu. Jest jednak szansa, że wkrótce się to zmieni. Jedna z prywatnych spółek chce wznowić wydobycie w podkarpackiej gminie Grębów.

REKLAMA

Spółka, która postanowiła znów zarabiać na siarce w Grębowie, ma zamiar w przyszłości zatrudnić 50-60 osób. Na razie czeka na koncesję.

Na zatrudnienie w nowym zakładzie liczy wielu okolicznych mieszkańców. Także władze Grębowa upatrują zysków dla gminy. Z jednej strony dochody dla gminy w postaci podatków, z drugiej praca dla ludzi. Ale liczymy się także ze skutkami – mówi wójt gminy.

Grębów, prawdopodobnie nową stolicę polskiej siarki, odwiedził reporter RMF Witold Odrobina. Posłuchaj jego relacji: