Papież Jan Paweł II przyjął wczoraj rezygnację arcybiskupa Juliusza Paetza z funkcji metropolity poznańskiego. Ponad miesiąc temu media zarzuciły Paetzowi, że molestuje seksualnie księży i kleryków. Nowym metropolitą poznańskim został Stanisław Gądecki, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji gnieźnieńskiej.

REKLAMA

Na zakończenie mszy Krzyżma Świętego w poznańskiej archikatedrze Paetz poinformował, że wystąpił do Jana Pawła II z prośbą o przyjęcie swojej rezygnacji z funkcji metropolity poznańskiego, a papież ją przyjął: "Kościół poznański, by żyć i wzrastać, potrzebuje jedności i pokoju. I dlatego mając na uwadze dobro tego Kościoła zwróciłem się do Ojca Świętego o przyjęcie mojej rezygnacji ze stanowiska arcybiskupiego” - uzasadniał arcybiskup.

Paetz podkreślał, że nikt ze strony Kościoła nie przedstawił mu żadnych zarzutów, a on cały czas uważa, że jest niewinny. „Nie wszyscy potrafili zrozumieć mój otwarty stosunek do ludzi, do ich problemów i serdeczną spontaniczność. Nadużyto mojej dobroci" – mówił arcybiskup.

23 lutego „Rzeczpospolita” napisała, że arcybiskup poznański Juliusz Paetz, molestował seksualnie kleryków i księży. O skłonnościach homoseksualnych hierarchy wiadomo było od co najmniej od dwóch lat. W sprawie tej bezskutecznie protestowali księża i katolicy świeccy. Komisja watykańska nie znalazła dowodów winy arcybiskupa, ale potwierdziła jego "niewłaściwe zachowanie".

Z takich historii Kościół wychodzi zawsze mądrzejszy i bardziej świadom tego w jakim świecie żyje" - mówi RMF redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego". Z księdzem Adamem Bonieckim rozmawiał nasz reporter Marek Balawajder:

O dalszym losie arcybiskupa zadecyduje papież. Sam Paetz zapowiedział, że w Poznaniu pozostaje i będzie nadal pracował dla Kościoła w cieniu poznańskiej katedry.

foto Dorota Wiśniewska RMF Poznań

09:00