W Polsce jest 713 tys. dzieci, które potrzebują pomocy w postaci darmowych posiłków w szkole. Z badań profesor Barbary Woynarowskiej z Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że w zeszłym roku prawie co trzeci uczeń w wieku 11-15 lat nie jadł drugiego śniadania lub obiadu w szkole. W Łodzi postanowiono coś z tym zrobić...

REKLAMA

14 procent dzieci nigdy nie zjadało w domu pierwszego śniadania. Z szacunków opieki społecznej wynika, że na dożywianie dzieci w szkołach potrzeba ponad 280 milionów złotych rocznie. Rząd w tym roku na ten cel przeznaczył tylko 160 milionów.

Rząd nie pomaga, uczniowie pomagają sami sobie. W Łodzi są osiedla, gdzie połowa dzieci chodzi głodna i żyje w biedzie. Dyrekcja jednego z gimnazjów postanowiła coś z tym zrobić. Razem z samorządem szkolnym wymyśliła bank drugich śniadań. Nauczyciele poprosili uczniów, by ci przynosili po kanapce kolegom z mniej zamożnych rodzin.

Pomysł spodobał się dzieciom i rodzicom. Znaleźli się też sponsorzy. Z dyrekcją, nauczycielami i uczniami XXXVI gimnazjum w Łodzi rozmawiał reporter RMF Marcin Wąsiewicz. Posłuchaj:

foto Archiwum RMF

15:20