Ceny ropy naftowej poszybowały po rozpoczęciu sesji w poniedziałek najmocniej od 4 lat, ale wytraciły prawie połowę zwyżek. Inwestorzy nerwowo reagują na zamknięcie Cieśniny Ormuz spowodowane wojną pomiędzy USA, Izraelem a Iranem. Sytuacja skłoniła ich do poszukiwania bezpiecznych aktywów, dlatego rosną umiarkowanie notowania złota - o 2,2 proc. Polski złoty natomiast osłabił się względem euro, które kosztowało prawie 4,23 zł, względem dolara, za którego płacono 3,59 zł, czy franka szwajcarskiego wycenianego na 4,67 zł.
- Zamknięcie Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla transportu ropy i gazu, zatrzymało około 150 tankowców, co dodatkowo napędza niepewność na rynku surowców.
- OPEC i kraje współpracujące planują zwiększyć wydobycie ropy od kwietnia, jednak eksperci uważają, że to tylko sygnał, który nie rozładuje napięć na rynku.
- Złoto podrożało. Inne metale szlachetne jak srebro i platyna również odnotowały zmiany cen. Szczegóły poniżej.
- Złoty słabnie wobec głównych walut, m.in. euro i dolara, co odzwierciedla niepewność gospodarczą.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Inwestorzy oceniają faktyczne skutki zamknięcia Cieśniny Ormuz spowodowane wojną pomiędzy USA, Izraelem a Iranem po tym, jak w sobotę Stany Zjednoczone ostrzelały rakietami cele w Iranie, wzywając jednocześnie miejscową ludność do obalenia reżimu islamskiego. Teheran odpowiedział na to falą ataków na Izrael, a także na bazy USA i inne cele w państwach takich jak Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn. Najwyższy przywódca Iranu Ajatollah Ali Chamenei został zabity. Co najmniej 150 tankowców, w tym przewożących ropę naftową i skroplony gaz ziemny (LNG), zostało unieruchomionych w Zatoce Perskiej po sobotnim ataku USA i Izraela na Iran oraz ostrzeżeniach Teheranu dotyczących cieśniny Ormuz.
Aktualnie baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 71,45 USD, wyżej o 6,61 proc. Brent na ICE na IV jest wyceniana po 77,91 USD za baryłkę, w górę o 6,92 proc., po wzroście o 13 proc. po otwarciu poniedziałkowych notowań, i osiągnięciu najwyższej ceny od stycznia 2025 r.
Irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) wydała w sobotę komunikat, w którym poinformowała, że statki znajdujące się w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepłynąć przez znajdującą się pod jurysdykcją Iranu cieśninę. Cieśnina Ormuz uważana jest za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. Codziennie przepływa przez nią od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i znaczna część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Analitycy wskazują, że wojna na Bliskim Wschodzie oznacza nowy, niebezpieczny etap dla globalnego rynku ropy naftowej. Jeśli ruch tankowców w Cieśninie Ormuz zostanie szybko wznowiony albo dojdzie do wiarygodnej deeskalacji lub zakulisowych rozmów dyplomatycznych, to możemy zobaczyć, że sytuacja może się uspokoi - powiedział Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP. W przeciwnym razie prawdopodobnie ceny ropy będą się konsolidować na podwyższonych poziomach - dodał.
Tymczasem w reakcji na konflikt na Bliskim Wschodzie kraje Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) oraz państwa współpracujące z nią zgodziły się wstępnie w niedzielę, że od 1 kwietnia zwiększą wydobycie surowca do 206 tys. baryłek dziennie. Podwyżka ta jest zaledwie o 1,5 raza większa niż wzrost o 137 tys. b/d, który grupa poczyniła w grudniu 2025 r. Ten ruch raczej nie uspokoi rynków - to jest jedynie sygnał, a nie rozwiązanie - ocenił Jorge Leon, szef analiz geopolitycznych w firmie konsultingowej Rystad Energy AS.
Cena złota wzrosła o 2,2 proc., przekraczając poziom 5.390 USD za uncję na początku poniedziałkowego handlu, ale straciła połowę z tych zysków. Teraz uncja złota w transakcjach spot zyskuje 1 proc. do 5.331,08 USD. Srebro tanieje o 0,4 proc. do 93,38 USD za uncję po wcześniejszym wzroście. Platyna traci natomiast 0,6 proc., a pallad zyskuje 0,5 proc.
W poniedziałek ok. godz. 7.15 złoty osłabił się o 0,13 proc. do euro, które było wyceniane na 4,23 zł. Kurs polskiej waluty w stosunku do dolara, który kosztował 3,59 zł, osłabił się o 0,65 proc. Z kolei do franka szwajcarskiego polska waluta traciła 0,55 proc. - frank kosztował 4,67 zł. Do funta brytyjskiego polska waluta osłabiła się o 0,09 proc. i był on wyceniany na 4,82 zł. W piątek ok. godz. 17.10 za euro płacono 4,22 zł, za dolara 3,57 zł, za franka szwajcarskiego 4,65 zł, a za funta brytyjskiego 4,80 zł.