Marża Orlenu na diesla została obniżona z 25 groszy "niemal do zera" - przekazał koncern. To reakcja na gwałtowny wzrost cen paliw na świecie. Spółka oferuje do 35 gr rabatu na benzynę i olej napędowy w najbliższe osiem weekendów.
- Orlen obniżył marżę na diesla z 25 groszy niemal do zera w reakcji na gwałtowny wzrost cen paliw na świecie.
- Koncern wprowadza promocję: przez osiem kolejnych weekendów, od 12 marca do 3 maja, kierowcy z aplikacją ORLEN Vitay kupią do 50 litrów benzyny lub diesla z rabatem do 35 groszy za litr.
- Jak skorzystać z promocji? Dowiesz się z tego artykułu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
"Średnia marża detaliczna osiągnięta w 2025 roku na litrze oleju napędowego sprzedawanego na stacjach Orlenu wynosiła około 25 groszy ponad próg rentowności. W związku z gwałtownymi wzrostami cen paliw na rynkach światowych niemal całkowicie zrezygnowaliśmy ze stosowania tej marży, redukując ją niemal do zera" - poinformował Orlen.
Od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji ORLEN Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 groszy.
Warunkiem skorzystania z obniżki o 35 gr jest posiadanie aplikacji, aktywacja kuponu oraz zakupy na stacji z oferty pozapaliwowej za przynajmniej 5 zł. Bez dokonania zakupów cena będzie niższa o 20 groszy na litrze.
Promocja dotyczy dni:
- 12-15 marca;
- 20-22 marca;
- 27-29 marca;
- 3-6 kwietnia;
- 10-12 kwietnia;
- 17-19 kwietnia;
- 24-26 kwietnia;
- 30 kwietnia - 3 maja.
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran cena ropy na świecie gwałtownie wzrosła. Przed atakiem za baryłkę ropy Brent płacono poniżej 70 dolarów. W poniedziałek około godz. 13 kosztowała ona prawie 104 dolarów, podczas gdy w poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 117 dol. Dziś rano wynosiła ok. 90 dolarów za baryłkę.
Płocki koncern paliwowy przekazał, że obecnie dostawy ropy do rafinerii są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są zagrożone.
Premier Donald Tusk powiedział w poniedziałek, iż wojna w Iranie nie spowoduje, że w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - podkreślił. Zastrzegł, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.